L
E
S
Z
N
O



1. Agopszowicz
2. Becker
3. Betting
4. Dombek
5. Donimirski-Brochwicz
6. Górecki
7. Kotlarski
8. Kowalski
9. Metelski
10. Migdalewicz
11. Moczyński
12. Nowakowski
13. Podhorski
14. Ruszczyński
15. Rydlewicz
16. Samolewski
17. Scherbel
18. Smend
19. Sobeski
20. Stach
21. Szpunar
22. Szpunarowa-Fiweger
23. Szrejbrowski
24. Śliwiński
25. Świderski
26. Tasch
ludzie pierwszych lat niepodległości w Lesznie

81 rocznicę odzyskania niepodległości przez Leszno Laszczyńskie Towarzystwo Kulturalne uczciło zorganizowaniem konferencji naukowej, podejmującej tematykę historyczno - socjologiczną. A ponieważ nie byłoby niepodległego Lesz­na bez wolnej Polski, datę spotkania ustalono na 10 listopada 2001 r.

W rocznicowe listopady, przed Świętem Nie­podległości, leszczynianie tradycyjnie już pod­dają się refleksjom nad wydarzeniami listopada 1918 r. i stycznia 1920 r., które przyniosły Lesz­nu, po mrocznych czasach zaborów, upragnio­ną przez zamieszkujących w nim Polaków wol­ność i niepodległość.

Wydarzenia historyczne z tamtych, odle­głych, lat opisano już w opracowaniach dotyczą­cych dziejów Leszna. Niektóre z nich wymienia­ją zaledwie kilka faktów historycznych wraz z nazwiskami osób, które w nich uczestniczyły bądź pełniły funkcje przywódcze. Zwykle są to treści niepełne, czasem nawet błędne (np. Ber­nard Śliwiński nie był lekarzem, a doktorem praw, a taką informację zawarto w „Historii Leszna", Leszno, 1977 s. 218).

Organizatorzy konferencji noszącej tytuł „Lu­dzie pierwszych dni niepodległości Leszna" pra­gnęli ukazać ich biogramy, które winny zawierać zarówno elementy życiorysu, jak i charakterystykę działalności.

Temu przedsięwzięciu sprzyjała, zrodzona w 2001 r., inicjatywa Komisji Oświaty i Kultury Rady Miejskiej Leszna i jej Zarządu postulująca konieczność opracowania „Słownika Biograficz­nego Leszna". Postanowiono zaprezentować na sesji oraz opublikować w „Przyjacielu Ludu" opracowane już biogramy leszczynian z począt­ku XX w., poddając je tym samym społecznej recenzji.

Rodzący się słownik biograficzny zawierał będzie wyłącznie sylwetki osób zasłużonych, a choćby na pewnym etapie swego życia związa­nych z Lesznem. Takie słowniki ma zaledwie 14 miast w kraju, ośrodków miejskich o różnych pa­rametrach obszarowych, ludnościowych i admi­nistracyjnych.

Pracy nad leszczyńskim słownikiem podję­ła się liczna grupa miejscowej inteligencji róż­nych profesji, a także autorzy spoza Leszna. Na konferencji opracowania zaprezentowało 13 au­torów, spośród ponad 40-osobowej grupy z Lesz­na, Poznania, Warszawy, Wrocławia, Katowic, Kalisza i innych ośrodków.

Przeznaczone do zamieszczenia w słowni­ku, a przedstawione na konferencji biogramy lu­dzi pierwszych lat niepodległego Leszna, uka­zują historię poprzez pryzmat losów jednostek, tworzących często zręby polskiej państwowości. Są wśród nich ludzie różnych profesji. Liczną grupę stanowią uczestnicy powstania wielkopol­skiego, którzy dla nadrzędnego celu jakim była walka o przyłączenie Wielkopolski do ojczyzny zostawili rodziny i warsztaty pracy. Są biogramy osób narodowości polskiej, ale także niemiec­kiej i żydowskiej, żyjącej ongiś na terenie mia­sta. Swą polskość niektórzy z nich udowadniali także aktywną pracą społeczną w narodowych organizacjach.

Zaprezentowane w tym zeszycie 26 biogra­mów pozwalają czytelnikom na ocenę wartości inicjatywy, którą podjął Zarząd Miasta Leszna. Całość słownika zrecenzują specjaliści z ośrod­ków naukowych naszego kraju. Konsultantem naukowym jest prof. dr hab. Witold Molik, z In­stytutu Historii UAM w Poznaniu.

O wartości biogramów przedstawionych w tym zeszycie „Przyjaciela Ludu" zadecyduje ich przydatność - wejście w szerszy obieg i zaspo­kojenie potrzeb różnorakich czytelników. Znajdą się wśród nich z pewnością uczniowie, studenci, osoby emocjonalne związane z przedstawiony­mi sylwetkami i wszyscy ci, którzy interesują się biografistyką historyczną, jako sposobem personalistycznego spojrzenia na przeszłość.

Dziękuję autorom biogramów za ich trud poniesiony dla opisania sylwetek. To dzięki nim przeszłość naszej małej ojczyzny będzie zawie­rała mniej białych plam.

Alojzy Konior

 

POWRÓT