Autor      Dariusz Czwojdrak
Tytuł      Haym Salomon - amerykański patriota
Źródło     Przyjaciel Ludu Zeszyt I/XCVII 2003

 

Każdy przeciętny Polak, zapytany o rewolucję amerykańską natychmiast skojarzy ją z takimi postaciami jak Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski. Podobnie do problemu podchodzą wszystkie polskie podręczniki historii i opracowania dotyczące dziejów Ameryki Północnej. O tym, że liczba uczestników tamtych wydarzeń pochodzących z Polski była znacznie większa, wie już niestety niewielu. O tym, że nie wszyscy z nich byli Polakami z pochodzenia wiedzą tylko wtajemniczeni. O tym natomiast, że jednym z największych bohaterów tej rewolucji był polski Żyd, jakby świadomie zapomniano.
 

Chaim (Haym) Salomon urodził się w 1740 r. w Lesznie, w zamożnej rodzinie kupieckiej. Do Ameryki, wówczas jeszcze kolonialnej, wyemigrował w 1772 r., po pierwszym rozbiorze Polski, jako dojrzały, trzydziestodwuletni mężczyzna. W owym czasie miał już za sobą wiele doświadczeń i podróży, które znacznie ułatwiły mu start w Nowym Świecie. Jednym z nich był kilkuletni pobyt w Anglii. Biegła znajomość kilku języków: niemieckiego, francuskiego, włoskiego, holenderskiego, rosyjskiego, polskiego i angielskiego, pozwoliły mu też na zawarcie licznych znajomości z głównymi kupcami europejskimi, a następnie amerykańskimi. W przyszłości zaowocowało to nie tylko błyskotliwą karierą, ale przede wszystkim wielokrotnie ratowało z opresji wojska Washingtona. Nie od rzeczy zwykło się bowiem mówić o Salomonie jako o "bankierze rewolucji amerykańskiej".
 

W 1776 r. Salomon, podówczas zwyczajny kupiec branży zbożowej, został markietanem wojsk amerykańskich. Na zamówienie Philipa Schuylera zaopatrywał oddziały stacjonujące nad jeziorem George, w stanie Nowy Jork. Latem tego roku, po zajęciu samego miasta Nowy Jork przez Brytyjczyków, Haym dostał się do niewoli. Postawiono go w stan oskarżenia, zarzucając szpiegostwo. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności talenty językowe Salomona zwróciły na niego uwagę rosyjskiego generała pozostającego na usługach Jego Królewskiej Mości Jerzego III. Zlecił mu on zaopatrywanie w żywność oficerów z Hesji służących w armii brytyjskiej, a następnie całych oddziałów.
 

W 1777 r. trzydziestosiedmioletni Salomon poślubił Rachelę Franks, piętnastoletnią córkę Mosesa B. Franksa, będącego dobrze znaną postacią wczesnego okresu osadnictwa żydowskiego w Ameryce. Jej brat, pułkownik Isaac Franks, był jednym z adiutantów Georga Washingtona. Małżeństwem tym związał się więc Salomon z jedną z najbardziej wpływowych i najszacowniejszych rodzin sefardyjskich osiadłych w Nowym Świecie. Będąc Żydem aszkenazyjskim, środkowoeuropejskim, zyskał tą drogą dodatkowe zaplecze mające istotny wpływ na kształtowanie się jego przyszłej kariery i pozycji jaką ostatecznie zdobył.
 

Pozostając w dyspozycji Brytyjczyków, a jednocześnie za wszelką cenę starając się działać na rzecz niepodległości, zdołał Salomon nakłonić wielu najemnych oficerów do porzucenia służby w armii brytyjskiej i przejścia na stronę kolonistów. Pomagał także francuskim i amerykańskim jeńcom w ucieczce z więzienia, dając im na drogę własne pieniądze. Ostatecznie, w 1778 r., sam musiał ratować się ucieczką. Oskarżony o próbę wysadzenia w powietrze królewskiej floty, osadzony w areszcie i skazany na śmierć, zbiegł do Filadelfii cudem unikając kaźni. W Nowym Jorku pozostawił jednak żonę i miesięcznego syna, Hayma Mosesa oraz znaczną sumę pieniędzy, którą Brytyjczycy skonfiskowali. Po jakimś czasie żonie udało się wymknąć i wraz z dzieckiem przyjechać do męża do ówczesnej stolicy rodzących się właśnie Stanów Zjednoczonych.
 

W Filadelfii Salomon zaczął pracować jako makler handlujący wekslami. Żołnierze z oddziałów francuskich, stacjonujących w amerykańskich stanach, korzystali z jego pośrednictwa w ich sprzedaży. Gdy w 1781 r. Robertowi Morrisowi, wielkiemu filadelfijskiemu bankierowi, powierzono zarządzanie finansami młodego państwa, czyniąc go odpowiedzialnym za uporządkowanie panującego w tej dziedzinie chaosu, wybrał właśnie Hayma Salomona, na podstawie kilku rekomendacji, na głównego pośrednika w sprzedaży weksli, które napływały z Francji, Holandii, Hiszpanii i innych krajów. Salomon był wprawdzie jednym z kilku maklerów pracujących dla Morrisa, ale miał tak dobrą opinię, że otrzymał od niego pozwolenie na reklamowanie się jako "makler ministra finansów". Z dużym powodzeniem Haym realizował także szereg rządowych zleceń i rozprowadzał obligacje emitowane przez rewolucyjny rząd amerykański, zdobywając tą drogą "dla sprawy" walki o wolność kolosalne środki finansowe. Przy tej okazji zdobył też bardzo pokaźny majątek dla siebie stając się w pewnym okresie najbogatszym, po swoim mocodawcy Morrisie, człowiekiem w Ameryce. Jako taki był też najpoważniejszym prywatnym klientem Banku Ameryki Północnej, gdzie jego dzienne depozyty sięgały do pięćdziesięciu tysięcy dolarów. Źródła wspominają nawet o przepływie sum dochodzących do dwustu tysięcy dolarów w jednym czasie. Niektórzy w związku z tym widzieli w nim wręcz nieograniczenie bogatego amerykańskiego Rothschilda.
 

Poza dystrybucją papierów wartościowych Salomon zajmował się także handlem. Jego interesy były tak rozległe, że - jak sam twierdził - musiał znać go każdy, kto w Ameryce Północnej miał cokolwiek wspólnego z tą dziedziną gospodarki. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, że cały ten majątek służył zaspokojeniu wyłącznie prywatnych ambicji. Salomon był idealistą i wielkim patriotą. Potwierdzają to liczne opowieści ukazujące zarówno jego hojność, jak i odwagę w bezpośredniej walce. Najbardziej znana traktuje o wydarzeniu, które miało miejsce w 1779 r., w noc modłów (zwanych "kol Nidre"), poprzedzającą Jom Kippur - "Sądny Dzień" - najuroczystsze żydowskie święto. Posłaniec generała Washingtona odszukał wówczas Salomona w filadelfijskiej synagodze i przedstawił mu pilną prośbę naczelnego wodza amerykańskiej armii o wsparcie finansowe. Oddziały rewolucyjne od wielu miesięcy nie otrzymywały żołdu i mogły w każdej chwili pójść w rozsypkę, gdy tymczasem Brytyjczycy przygotowywali się do ofensywy. Salomon, w porywie patriotyzmu wzmocnionego religijnym uniesieniem, zebrał wśród członków żydowskiej kongregacji z Filadelfii czterysta tysięcy dolarów i przekazał te pieniądze Washingtonowi tytułem pożyczki. Legenda mówi, że przeszło połowę tej sumy, bo aż dwieście czterdzieści tysięcy, ofiarował osobiście. Żołnierze otrzymali zaległy żołd i przystąpili do - zwycięskiej, jak się okazało - walki.
 

Opisany przypadek nie był jedynym, o którym wspominają źródła. Salomon wspierał bowiem nie tylko Washingtona - obu łączyła także przyjaźń, ale również wszystkich innych "ojców amerykańskiej rewolucji" oraz wielu delegatów na Kongres Kontynentalny. W tej liczbie kilku późniejszych prezydentów USA: Thomasa Jeffersona, autora Deklaracji niepodległości Stanów Zjednoczonych, Jamesa Madisona oraz Jamesa Monroe, a także Randolpha, Kościuszkę i Pułaskiego. Madison, który często był na utrzymaniu Salomona, wielokrotnie wspomina o nim w swoich pamiętnikach, podnosząc zarówno jego uczciwość jak i zupełną bezinteresowność Podobny obraz odnaleźć można w pamiętnikach Jamesa Wilsona, a także Roberta Morrisa.
 

Oczywiście Salomon nie był jedynym Żydem zaangażowanym w dzieło walki o niepodległość Ameryki i opowiadającym się po stronie rewolucji (aczkolwiek byli także wśród amerykańskich Żydów stronnicy korony brytyjskiej). David Salisbury Frank, krewny żony Salomona, był uwikłany w głośną sprawę Benedicta Arnolda i następnie oczyszczony z zarzutów. Francis Salvador, właściciel plantacji w Południowej Karolinie, jako pierwszy Żyd zginął w walkach, oskalpowany przez Indian w zasadzce pod Charlstonem. Bernard Gratz, imigrant z Górnego Śląska, wielokrotnie przełamywał brytyjską blokadę, zaopatrując siły amerykańskie w najniezbędniejsze materiały zbrojeniowe z Europy. Benjamin Nones, Żyd z Francji, specjalnie przybył do Ameryki, by służyć w armii Washingtona i tak dzielnie walczył pod bezpośrednim dowództwem Pułaskiego, że zyskał sobie przydomek "żydowskiego Lafayette"a". Byli także inni, Joseph Simon, Jacob Hart, Elijahu i Reuben Etting, ale to właśnie leszczynianin, Haym Salomon był i jest wśród nich najsławniejszy.
 

Salomon znany był również jako filantrop i człowiek wielkiej pobożności. Przez kilka lat pełnił nawet funkcję "Dajana" - sędziewgo sądu rabinackiego. Z jego kapitałów wspierano nie tylko ubogich i potrzebujących, ale podejmowano także poważne inwestycje, jak chociażby budowa synagogi Mikveh Israel w Filadelfii, gdzie pokrył on jedną czwartą kosztów. Nie dane mu jednak doczekać jej otwarcia. Zmarł 6 stycznia 1785 r. na zawał serca, w wieku niespełna czterdziestu pięciu lat. Po śmierci okazało się, że cały majątek którym dysponował, w sumie ponad pięćset tysięcy dolarów, przekazał w różnej postaci do skarbu państwa, płacąc niejako za amerykańską wolność i za niepodległościową kampanię, I chociaż rodzina próbowała odzyskać te pieniądze wykazując, iż przyczyniły się one do uzyskania przez Amerykę niezawisłości, żądania te nigdy przez władze USA nie zostały uznane za zasadne. Ten gorący patriota, który między innymi odegrał tak znaczącą rolę podczas ustanawiania porozumień z Francją i Hiszpanią wprowadzających Amerykę na arenę międzynarodową, zmarł więc jako człowiek ubogi, aczkolwiek wydaje się, że wewnętrznie spełniony. Przyszedł bowiem z pomocą swojej nowej amerykańskiej ojczyźnie w takim momencie historii, w którym wyjątkowo tego potrzebowała. Historycy często zadają sobie pytanie, co by się stało gdyby nie on i jego talenty. Czy generał Washington wygrałby wówczas wojnę o niepodległość Stanów Zjednoczonych? Pytanie to na zawsze pozostanie bez odpowiedzi. Natomiast wkład Salomona w zwycięskie dzieło amerykańskiego narodu pozostaje poza wszelką dyskusją.
 

Wartość czynów i dokonań tego "małego żydowskiego faktora" w pełni zaczęto doceniać dopiero na początku XX w. Pierwsze próby zwrócenia uwagi na jego postawę i poświęcenie podejmowane były jednak już sto lat wcześniej. Zawiązał się wówczas komitet dla wystawienia pomnika Salomonowi. W 1850 r. przedstawiono nawet Kongresowi projekt oraz kosztorys takiego przedsięwzięcia, jednakże nie doczekał się on realizacji. W 1893 r. inny komitet zaproponował wybicie złotego medalu dla upamiętnienia zasług, jakie Salomon poniósł dla kraju. Ostatecznie wydano go kilkadziesiąt lat później. W 1911 r. pojawił się następny pomysł, tym razem założenia uniwersytetu imieniem Hayma Salomona. Niezbędne fundusze miały być wzięte z sum pożyczek udzielonych przez niego rządowi. Obliczono, że jest to kapitał liczący przynajmniej kilka milionów dolarów. Komitet, który zainicjował tę ideę działał pod auspicjami Żydowskiego Zrzeszenia Stanu Nowy Jork. Patronowali mu gubernatorzy Nowego Jorku i New Jersey, Woodrow Wilson, późniejszy prezydent USA oraz L. Marshall. Podobnie jak wcześniejsze, także i ta idea nie znalazła jednak wystarczającego poparcia i ostatecznie upadła.
 

Około 1915 r. zawiązał się kolejny komitet, skupiający przedstawicieli zarówno środowisk żydowskich jak i nie żydowskich. Wspólnie wystąpili oni z propozycją wzniesienia Salomonowi pomnika w Waszyngtonie, chcąc w ten sposób upamiętnić wkład i zasługi, jakie położył on w pracy dla wolnego społeczeństwa. Prace nad pomnikiem rozpoczęto w 1925 r., w sto czterdziestą rocznicę śmierci Hayma. Erekcji dokonano w latach 1936-1941. Pomnik postawiono jednak nie w Waszyngtonie, a w centrum Chicago. Ta piękna, monumentalna rzeźba, znana jako Heald Sguare Monument, jest dziełem Lorado Tafta i Leonarda Crunella. Salomon stoi tam w braterskim uścisku z Georgem Washingtonem i Robertem Morrisem. Pod nimi, na postumencie, umieszczono krótką sentencję stanowiącą fragment listu G. Washingtona do Żydowskiej Kongregacji w Newport. Jest to pierwsza deklaracja wolności religijnej ogłoszona w Ameryce: "Rząd Stanów Zjednoczonych nie popierając nietolerancji i prześladowań wymaga tylko, by wszyscy mieszkający pod jego ochroną wykazywali chęć bycia dobrymi obywatelami, przez efektywne działanie w każdym momencie...".
 

Drugi pomnik, równie monumentalny, wystawiono w 1944 r. w Los Angeles, opatrując go lakonicznym i wymownym podpisem: "Haym Salomon 1740-1785 Amerykański patriota". W Filadelfii, na jego grobie, umieszczono pamiątkową tablicę, a jeden z tamtejszych cmentarzy nazwano jego imieniem. W ramach obchodów dwusetnej rocznicy uzyskania przez Stany Zjednoczone niepodległości wydano znaczek z podobizną Salomona. Uhonorowano go w ten sposób, jako jedynego Żyda biorącego udział w tamtych wydarzeniach. Opublikowano także kilka interesujących biografii ukazujących historię jego życia. Wśród najważniejszych wymienić wypada: M.C. Peters, Haym Salomon, The Financier of the Revolution (1911); M.C. Peters, The Jews Who Stood by Washington (1915); Z. Tygiel, Haym Salomon; His Life and Work (19125); H.S. Baron, Haym Salomon, Immigrant and Financier of the American Re-volution (1929); C.E. Russel, Haym Salomon and the Revolution (1930); H. Fast, Haym Salomon; Son of Liberty (1945); V. Knight Jr., Send for Haym Salomon (1976). Informacje na temat Salomona można obecnie znaleźć we wszystkich amerykańskich oraz żydowskich ekcyklopediach i leksykonach, w opracowaniach na temat żydowskiego osadnictwa w Ameryce i publikacjach dotyczących wojny o niepodległość. W internecie umieszczono kilkadziesiąt stron w całości lub w części poświęconych jego osobie. W podręcznikach historii jego imię stawiane jest na równi z najważniejszymi postaciami w dziejach Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj, ponad dwieście lat po swojej śmierci, ten drobny makler z Leszna rozsławia imię Polski na równi z Kościuszką i Pułaskim. Niestety, w odróżnieniu od dwóch pozostałych nie doczekał się w swojej ojczyźnie najdrobniejszego choćby gestu uznania. Chyba, że uznać za taki krótką wzmiankę w Wielkiej Encyklopedii Powszechnej. Warto więc przywołać jego imię i ukazać tę postać szerszemu gronu czytelników. Salomon urodził się i wyrósł na polskiej ziemi. Czerpał z jej tradycji i tutaj nauczył się pojmować życie jako służbę składaną na ołtarzu wolności. Tradycji tej pozostał wierny do końca.

Bibliografia
Encyklopedia Judaica, t XIV, Jerusalem 1975. Grinstein H.B., A. Haym Salomon letter to Rabbi David Tevele Schiff, London 1784, New York 1937.
Jewriejska Encikłopedia, t. XIII, Sankt Petersburg 1917.
Shapiro M., Stu Żydów którzy mieli wpływ na dzieje ludzkości, Warszawa 1997. Tygiel Z., Haym Salomon; His Life and Work, New York 1925.
Wigoder G., Słownik biograficzny Żydów, Warszawa 1998.