Autor

Barbara Głowinkowska

Tytuł

Benefis Zdzisława Smoluchowskiego

Źródło

Inf. kulturalny i turystyczny 3/2003

Uwagi

 

 

Wśród wielu postaci, znanych w Lesznie tzw. szerszemu ogółowi, jedna wyróżnia się szczególnie. Składa się na to wiele przyczyn, ale niebagatelną rolę odgrywa fakt, iż człowiek o którym mowa cechuje się wszechstronnoś­cią i niebywałą wręcz inwencją w poszukiwaniu możliwości poszerzenia swej aktywności.

Takim „Człowiekiem - Orkiestrą", jednakowoż przy stanowczym zastrzeżeniu, że nie o muzycznej stro­nie aktywności mówimy, jest Zdzisław Smoluchowski, leszczyniak od wielu lat, długoletni pracownik domu kultury, działacz we wszystkich możliwych środowis­kach: począwszy od kompletnych małolatów, dla których napisał kiedyś przebojowy „Folklor w przedszkolach", do ludzi skupionych w klubach seniora. Tego, co było po drodze wymienić nie sposób, choć wspomnieć trzeba o teatrze szkol­nym, młodzieżowych klubach „Profilu", wreszcie popularyzacji tajników fi­lozofii Wschodu i działalności redaktorskiej i pisarskiej.

Przez wiele lat Smoluchowski prowadził leszczyńskich satyryków, któ­rych zresztą także założył przy ówczesnym domu kultury. I oni to właśnie, na czele z Marzanną Skrzypczak-Mizgalską umyślili, aby 45-lecie jego dzia­łalności twórczej uczcić okolicznościowym benefisem. I tak się stało, a na uroczystości zorganizowanej 11 kwietnia przez Miejski Ośrodek Kultury w Lesznie, spotkali się przyjaciele, sympatycy i znajomi Jubilata. Podczas programu zaprezentowali się zarówno aktorzy dawnych satyryków, jak i młode pokolenie - oczywiście składające się z nowych podopiecznych Zdzi­sława oraz inne zespoły, stwarzające niepowtarzalną atmosferę. Koncert prowadziła Marzanna Skrzypczak-Mizgalską, a przybyli oprócz kilku go­dzin szampańskiej zabawy otrzymali okolicznościowe wydawnictwo, wy­dane przez Centrum Kultury i Sztuki w Lesznie - współorganizatora imprezy i długoletniego miejsca pracy zawodowej Beneficjenta.

Czegóż życzyć Jubilatowi, który po zakończeniu święta wszedł znów w rytm nieustannej pracy? Z pewnością wielu pomysłów oraz możliwości ich zrealizowania. No i systematycznego pisania do „Informatora..."!