Autor

Kamila Szymańska

Tytuł

Biblioteka Muzeum Okręgowego

Źródło

Przyjaciel Ludu 1-2/1993

Uwagi

 

 

Specyfika biblioteki Muzeum Okręgowego w Lesznie, podobnie jak i wszelkich księgozbio­rów wchodzących w skład różnych instytucji, polega na ścisłej specjalizacji zbiorów. W tym przypadku jest to ukierunkowane na sztukę, regionalizm oraz nauki pomocnicze historii. Tak interesujący księ­gozbiór - jak się okazuje w kontaktach z jego użytkownikami - bywa postrzegany jako skromny zbiór wydawnictw przeznaczony wyłącznie do użytku we­wnętrznego pracowników Muzeum. Tymczasem wszelkie materiały biblioteczne udostępniane są wszystkim zainteresowanym.

Istnienie muzealnej biblioteki nierozerwalnie łączy się z powstaniem, rozwojem i działalnością macierzystej placówki. Analizując etapy życia mu­zeum zauważymy, że i biblioteka podlegała tym sa­mym prawidłowościom.

Pierwsze muzeum w Lesznie powstało w 1926 r. przy Towarzystwie Czytelni Ludowych. Było to tzw. Muzeum Rodzime, które posiadało eksponaty hi­storyczne, archeologiczne, numizmatyczne i przy­rodnicze. W latach wojny zbiory te zaginęły, a książ­ki towarzystwa uległy rozproszeniu. Po wojnie zde­ponowano w Instytucie Zachodnim obiekty z zamy­słem utworzenia w Lesznie Muzeum Południowo-Zachodniej Wielkopolski. Tam też znalazły się nie­liczne egzemplarze książek z pieczęciami TCL oraz inne wydawnictwa. W1951 r. utworzono tymczaso­wą księgę inwentarzową wspólną dla wszystkich ka­tegorii zbiorów. Z zapisów wynika, że większość książek (30) pochodziło z biblioteki pastora Bickericha, 16 z biblioteki przy kościele św. Jana, 2 klocki introligatorskie z kościoła św. Krzyża, 12 druków z Wygnańczyc koło Wschowy i 17 z innych źródeł. Spisy te nie ujmują wszystkich wpisanych w 1953 r. do odrębnego inwentarza druków (988 jednostek inwentarzowych). Zaprowadzona w 1953 r. przez Stanisława Nawrockiego, ówczesnego kierownika Muzeum, księga inwentarzowa biblioteki, wykazuje głównie druki dziewiętnastowiczne i z początku XX w., zasadniczo związane tematycznie z Lesz­nem i reformacją. Sporą grupę stanowią lokalne czasopisma z tego okresu i starodruki. Te rzadkie już dziś. niejednokrotnie broszurowe publikacje, to zaledwie część dawnych leszczyńskich księgozbio­rów, gdyż m.in. biblioteka gimnazjum przekazana została do Biblioteki Uniwersytetu w Poznaniu, a starodruki przejęte z gmin ewangelickich wywie­ziono w większości do Kórnika. Pobieżny nawet przegląd zapisów w księdze inwentarzowej wskazu­je na jednokierunkowy profil księgozbioru. Pier­wszy etap zabezpieczenia z reguły drobnych wydaw­nictw pozwolił zgromadzić cenny zespół leszczynianów, komenianów i starodruków miejscowych ofi­cyn oraz prasy lokalnej i regionalnej.

Trudno ustalić proweniencję większości dru­ków. Księga inwentarzowa podaje informacje enig­matyczne typu „dar", „zakup", „inny sposób". Ten ostatni uwzględnia wszelkie publikacje pochodzące ze zlikwidowanych kościołów ewangelickich i opu­szczonych księgozbiorów domowych tutejszych Niemców. Niektóre druki zaopatrzone są w pieczę­cie własnościowe i ekslibrisy pozwalające ustalić źródło ich pochodzenia.

W związku ze zmianami personalnymi na sta­nowisku kierowniczym w Muzeum ostatecznie fun­kcję tę przejął Stanisław Chmielowski (1953-1985), po trzymiesięcznym kierownictwie Alfonsa Kowal­skiego. I w tym przypadku inwentarz odzwierciedla tendencje pracy Muzeum. Dominować zaczynają zakupy, a dary czy wymiana wydawnictw sygnalizują celowość. Regionalizm ustąpił pierwszeństwa sztu­ce. Obok poważnych opracowań teoretycznych, al­bumów, monografii pojawiają się publikacje innych muzeów i instytucji, co wymownie świadczy o rozwi­jających się kontaktach i współpracy z placówki kul­turalnymi w kraju. Szczególnie cennymi nabytkami były fachowe czasopisma nadchodzące początkowo sporadycznie, z czasem w prenumeracie.

Tworzenie podręcznego księgozbioru, bo taką rolę spełniać miała biblioteka, realizowane było równocześnie z gromadzeniem eksponatów, od­zwierciedla więc zainteresowania Muzeum: malarstwo polskie o tematyce wiejskiej, portretowe z wyróżnieniem portretu trumiennego, etnografia, hi­storia regionu, numizmatyka, a od niedawna judaistyka. Księgozbioru tego nie traktowano jak przed­miotu badań, co byłoby słuszne choćby z uwagi na interesujące druki leszczyńskie, ale jako warsztato­wą, niezbędną pomoc w opracowaniu muzealiów. Od 1989 r. biblioteka zaczęła się usamodzielniać -wraz z ilościowym rozrastaniem się zbioru utworzo­no etat dla bibliotekarza, zaprowadzono katalogi, uporządkowano druki, a w 1993 r. dołączono do statutu aneks ustanawiający bibliotekę odrębnym działem, przed którym postawiono zadania pracy badawczej na gruncie zbiorów własnych.

Krótka charakterystyka księgozbioru jest zada­niem niełatwym, zważywszy chociażby na jego wielotorowość przy jednoczesnym zazębianiu się tema­tyki, co występuje często przy zestawieniu komenianów, publikacji, których przedmiotem są bracia cze­scy, leszczyńskie środowisko gimnazjalne, wyzna­niowe a z drugiej strony produkcja miejscowych oficyn drukarskich oraz rozległy kompleks wydaw­nictw traktujących o szeroko rozumianej sztuce. Jakkolwiek o drukach Ernesta Wilhelma Gunthera można podać szereg konkretnych informacji, zespół starych druków jest obecnie na etapie opracowania merytorycznego i dane o nim wskazują zaledwie ogólnie na jego profil.

 

Druki oficyn leszczyńskich XIX i początku XX w.

Czołową pozycję w działalności typograficznej tego okresu zajmuje niepodzielnie Ernest Wilhelm Gunther, Niemiec pochodzący z rodziny drukarzy głogowskich. Powodzenie, jakie osiągnął, zawdzię­cza swoistej intuicji zawodowej i prawidłowemu od­czytaniu potrzeb czytelniczych środowiska, w jakim przyszło mu pracować. Gunther rozpoczął działal­ność w Lesznie w 1826 r. zakładając z ramienia oj­ca, wówczas jeszcze jedynego właściciela firmy, filię księgarską. W1832 r. usamodzielnił się i rozszerzył zakres pracy: uruchomił skład nut i materiałów pi­śmienniczych, warsztat litograficzny i wypożyczal­nię, nawiązując równocześnie kontakty handlowe na terenie całej Polski, co zaowocowało w przyszłości zbytem wysokonakładowych dzieł. Ewenemen­tem jest, że będąc Niemcem wydawał przeważnie książki polskie i o Polsce. Trudno dociekać, czy było to wyłącznie efektem wyrachowania i chęci zysku, w każdym bądź razie Gtinther w dobie zaborów wy­datnie przyczynił się do propagowania polskiej książki również wśród ludności wsi i miasteczek.

Wydawnictwa E. W. Gunthera w bibliotece mu­zealnej obejmują wcale pokaźną grupę wykazującą różnorodność treści. Obok licznych edycji modli­tewników, kazań, zbiorków powinszowań i moralizatorskich, naiwnych lecz popularnych opowiadań znajdziemy piśmiennictwo bardziej ambitne, skie­rowane do wyrobionego już czytelnika. Większość tych publikacji powstała dzięki bliskiej współpracy drukarza z miejscowym środowiskiem gimnazjal­nym. Kontakty te okazały się owocne. W repertu­arze wydawniczym pojawiły się podręczniki dla gi­mnazjum: „Dzieje Polski" Jana Długosza, „Przyja­ciel Ludu", wydane dwukrotnie „Nowe wypisy pol­skie..." opracowane przez Jana Poplińskiego zawie­rające poezje i fragmenty prozy ważniejszych utwo­rów literatury polskiej. Uzupełnieniem tego zesta­wu są poezje Franciszka Morawskiego, Henryka Potockiego, liczne tłumaczenia i „Mała encyklopedya polska" w opracowaniu Platera. Obszerniejsze­go omówienia wymagają publikacje tłoczone na za­mówienie gimnazjum. Współpraca ta istniała od początków działalności Gunthera w Lesznie i prze­jawiała się w systematycznym publikowaniu progra­mów i sprawozdań gimnazjalnych, kontynuowa­nych później przez Eisermanna i Schmadicke'go. Są one ciekawe z tego względu, iż podając dane liczbo­we dostarczają ważnych informacji źródłowych o dziewiętnastowiecznej oświacie i leszczyńskim gi­mnazjum, jego uczniach i kadrze. Dołączane załącz­niki w postaci rozpraw czy przedruków mogą zastą­pić dziś braki oryginałów. Programy te w poszcze­gólnych okresach wydawano równolegle w językach polskim i niemieckim, w jednolitej szacie graficz­nej, kolejno numerowano. Autorami byli rektorzy. Egzemplarze biblioteczne podpisane są przez Jana Krzysztofa Stoephasiusza, Adalberta Zieglera i Ge-orga Schólera. Najstarszym drukiem guntherowskim, a jednocześnie gimnzjalnym. w zbiorach biblioteki jest „Programma quo ad solemne Exa-men in Gymnasio Regio Lesnensi..." wydany jesz­cze w Głogowie w 1822 r. Szczególną wartość przedstawiają drukowane katalogi gimnazjalnej biblioteki z lat 1859 i 1862 oraz „Spis książek znaj­dujących się w księgarni Ernesta Gunthera w Lesz­nie i Gnieźnie".

Nie wolno pominąć żywiołowo rozwijającego się wówczas czasopiśmiennictwa. Jego podstawowe tendencje można zrekonstruować na bazie zgroma­dzonych periodyków z oficyny Gunthera. Prócz wspomnianego wyżej kompletu „Przyjaciela Ludu" (1834-1848) wymienić trzeba: „Przewodnik Rolniczo-Przemysłowy", „Szkółkę Niedzielną", „Ziemia­nina", „Pokłosie", „Kościół i Szkołę", a z niemiec­kojęzycznych: „Gemeiniitiges Wochenblatt fur das Grossherzogthem Posen", „Gemeiniitiges Wo­chenblatt fiir Lissa und Ungegend", „Fraustadter Kreis - Blatt" i inne. Niektóre zebrane są w roczniki, innych zachowały się zaledwie pojedyncze numery.

Żaden z następców Gunthera nie powtórzył już jego sukcesu. W świetle naszych zbiorów widać, że produkcja wydawnicza koncentrowała się wokół spraw niemieckich. Biblioteka przechowuje z prze­łomu wieków głównie czasopisma: „Lissaer Anzeiger", „Lissaer Kreisblatt", „Lissaer Tageblatt", róż­ne roczniki gmin wyznaniowych oraz krajoznawcze pismo Oskara Eulitza „Aus dem Posener Lande", redagowane w duchu szowinizmu niemieckiego. Ta­ki zresztą charakter ma prasa tego okresu. W dal­szym ciągu wychodziły spod pras wydawnictwa gi­mnazjalne i liczne z reguły przyczynkarskie prace z dziejów Leszna i okolicy. Wśród ich autorów wy­mienić można skupionych wokół gimnazjum: Paula Beera, Franza Nesemanna, Alfreda von Sandena, Gottfrieda Smenda, Theodora Wotschke oraz pa­stora Wilhelma Bickericha z kościoła św. Jana.

W międzywojniu dochodzą do głosu Polacy. Powstają oficyny polskie. Najpełniej zebrane są w naszej bibliotece egzemplarze „Głosu Leszczyń­skiego". Z mnogości ukazujących się wówczas tytu­łów prasy niektóre sygnalizowane są zaledwie poje­dynczymi numerami. W całości przechowywane są i w dalszym ciągu wykorzystywane dwa pisma o am­bicjach naukowych i popularyzatorskich: „Ziemia Leszczyńska" wydawana pod redakcją Sylwestra Machnikowskiego i „Kasyno Gostyńskie". Produ­kcję Drukarni Leszczyńskiej uzupełniają powieści lub zbiorki opowiadań drukowane na łamach prasy. Jest to literatura poczytna, dostarczająca wrażeń, chociaż z reguły o niskiej wartości. Wyjątkiem jest np. „Quo vadis" Sienkiewicza (1926), czy poezje Helsztyńskiego, Handkego. Szczególną rolę pełnią monografie i przyczynki do historii ziemi leszczyń­skiej i Wielkopolski wydawane na przełomie wie­ków. O ich randze zapewniają ciągłe poszukiwania ich przez badaczy pragnących zasięgnąć informacji u źródła. W grupie tej istotne są książki adresowe, sprawozdania instytucji, dzienniki urzędowe, statu­ty i druki okolicznościowe. Z wydawnictw współ­czesnych z pozoru bezwartościowe dokumenty ży­cia społecznego; katalogi i informatory wystaw i różnych imprez kulturalnych lub oświatowych okazują się cennym materiałem pomocniczym.

Ewenementem zbiorów jest bez wątpienia „Księga zbioru Józefa, klucz do umiłowania jedne­go języka i innych spraw. Hebrajskie równobrzmiące słowa o różnym znaczeniu, w czysto niemieckim tłumaczeniu ..." Józefa Hirszfelda wydana w Lesz­nie w 1824 r. Książka jest drukowana czcionką he­brajską, w typowym układzie liczbującym strony od końca, z pieczęciami własnościowymi. W Lesznie w początkach ubiegłego wieku działała żydowska drukarnia i najprawdopodobniej jest to jedyny re­likt, jaki się po niej ostał.

Komeniana

Piśmiennictwo komeniologiczne i traktujące o braciach czeskich stanowi dość znaczny procent księgozbioru. Celowość gromadzenia go nie podle­ga dyskusji; tradycje zainteresowań Jednotą i Komeńskim sięgają XIX w. Z najstarszych publikacji na ten temat wskazać trzeba ważną pracę Józefa Łukaszewicza „O kościołach Braci Czeskich w daw­nej Wielkiej Polsce" wydaną w Poznaniu w 1835 r. oraz późniejsze próby podejmowane przez Czerwenkę, Kvacalę, Miilera i wspomnianego już Bickericha. Oprócz prac dawnych gros zbioru stanowią książki i artykuły współczesnych komeniologów: Marty Beckovej, Tadeusza Bieńkowskiego, Dagma-ry Capkovej, Emila Jelinka, Jerzego Slizińskiego, Alojzego Koniora i in. Całości dopełniają liczne edycje dzieł Komeńskiego a także czasopisma nade­słane przez Muzeum w Uherskim Brodzie oraz po­jedyncze numery interdescyplinarnych pism doty­kających problemu.

Starodruki

W zbiorach biblioteki znajduje się 165 wolumi­nów starodruków oraz kilka egzemplarzy destruktów, które z racji złego stanu zachowania czekają na renowację. Rzeczywista ilość druków jest znacz­nie większa, 16 tomów to opasłe klocki złożone nawet z 40 drobnych, oddzielnie wydanych prac. Ponieważ wiedza o nich jest w chwili obecnej zale­dwie pobieżna dokonać można tylko wstępnej ana­lizy formalnej.

Przewagę mają druki obce, głównie niemiec­kojęzyczne, występujące obok leszczyńskich. Z ofi­cyn obcych reprezentowane są najliczniej: Halle (Fritsch, Henckel, Zeitler), Helmstadt, Jena (Bauhofer, Golner, Meyer, Nisius, Sengewald i in.), Lejda (drukarnia uniwersytecka, Elzewirowie), Lipsk (Breitkopf, Colerus. Gelditsch, Titius i in.), Norym­berga, Królewiec, Wittemberga (m.in. Gorman, Henckel, Wust). Mniejszy udział mają: Altenburg, Amsterdam, Berlin, Erfurt, Frankfurt, Hamburg, Kolonia, Kopenhaga, Lozanna, Liineburg, Paryż, Rostok, Rotenburg, Stehr, Strasburg, Tybinga, We­imar. Z ośrodków drukarskich w Polsce występują raczej pojedyncze egzemplarze z takich miast, jak: Brzeg, Gdańsk, Głogów, Kraków, Poznań, Rawicz, Szczecin, Szlichtyngowa, Warszawa, Wrocław, Wschowa.

Najstarsze druki datują się na ostatnie dwu­dziestolecie XVI stulecia, najmłodsze na schyłek XVIII wieku. Zakres treściowy jest różnorodny, z przewagą piśmiennictwa - nazywając je bardzo ogólnie i upraszczając - religijnego. Znajdziemy tu bowiem zarówno wydania Biblii w tłumaczeniu Lu­tra, śpiewniki, zbiorki kazań, medytacji, poradni­ków uczących godnego życia jak i naukowe rozpra­wy teologiczne, filozoficzne. Obficie reprezentowa­ne są nauki medyczne, historyczne, mniej licznie przyrodnicze, prawo, pedagogika, gramatyka, nauki ścisłe i panegiryki.

Typografia leszczyńska zdeterminowana jest produkcją Presserów - wydawców bardzo popular­nych śpiewników i modlitewników: „Heilige Ubungen ..." (1798), „Gesangbuch zum Gebrauch der reformierten Gemeine zu Lissa..." (1760), „Vermehrte Sammlung geistlicher Lieder..." (1767). Z oficyny tej pochodzą porządki miejskie dla Leszna i m.in. „Medyk domowy..." Samuela Beimlera w tłumaczeniu Jana Jerzego Jelonka, nad­wornego lekarza Sułkowskich. Wspomnieć trzeba o mowach Gurowskich z lat 1773-4 wydanych pt. „Powinność senatora", „Stan miasta J.K.Mci Wschowy" (1783), „Analecta Freystadiensia..." (1751), kronika Wschowy. Druki najwcześniejsze wywodzą się z oficyn Wiganda Funka i Daniela Vet-tera. Z vetterowskich druków zachowane są nielicz­ne dzieła Sylviusza, Dekana, Vechnera. Reprezen­tatywną książką jest „Archelia to iest Nauka y Informacya o Strzelbie..." (1643), przetłumaczona przez Jana Dekana. Pozycja ta wyróżnia się staran­nym wykonaniem wyrażającym się w ozdobnych arabeskowych listwach, bordiurach i w bogatym frontyspisie. Wewnątrz tekstu, na tablicach, zamie­szczono szczegółowe ryciny przedstawiające oma­wiane uzbrojenie. Z tego czasu pochodzą też wy­drukowane przez Funcka prace Jonstona. Wydaw­nictwa Bucka to przeważnie niemieckojęzyczne publikacje Zachariasza Herrmanna, Samuela Hen-tschela, Stephana Sannera, twórczość panegiryczna oraz „Żywot św. Filipa Neriusza..." z 1683 r., dru­kowane na zamówienie okolicznych kościołów - za­równo katolickich jak i ewangelickich. Warsztat Mehwalda ze schyłku XVIII w. reprezentują m.in. „Januae latinitatis Vestibulum" (1798) i „Paedia grammaticae..." Jana Sereniusa Chodowieckiego. Leszczyniana te uzupełniają wydawane w innych ośrodkach prace Komeńskiego, Jonstona, Jonasza Schlichtynga, biografia Stanisława Leszczyńskiego oraz druki wschowskie. Na uwagę zasługują też po­jedyncze kartki noworoczne z tekstem psalmu z lat 1672-1790 dla wiernych gmin luterańskich Leszna i Śmigła, tłoczone u Bucka i Presserów.

Wśród prac obcych formą zewnętrzną wybijają się z rzeszy broszurowych i przeciętnie wykonanych utworów wydania Biblii zaopatrzone w ciężkie drewniane plyciny obciągnięte zdobioną skórą i mosiężnymi okuciami oraz obficie ilustrowana „Historia naturalis..." Jana Jonstona.

W skali zbiorów leszczyńskich bibliotek: woje­wódzkiej o uniwersalnym księgozbiorze, ukierun­kowanym raczej na beletrystyczne i popularnonau­kowe zainteresowania czytelników oraz pedagogi­cznej zbiory muzealne są z całą pewnością atrakcyj­ne choć nie zaspakajają wszystkich potrzeb pracow­ników muzeum i osób korzystających z zewnątrz, głównie studentów kierunków humanistycznych: hi­storii, historii sztuki, archeologii, etnografii oraz badaczy. Nieustającym zainteresowaniem cieszą się od lat: literatura komeniologiczna, prasa leszczyń­ska a ostatnio heraldyka i opracowania numizmaty­czne.

Zbiór liczy obecnie prawie 6500 tomów: dru­ków zwartych, roczników czasopism, map i doku­mentów życia społecznego, na które to składają się katalogi, informatory i przewodniki do wystaw, po­chodzące z wymiany między leszczyńskim muzeum i innymi placówkami z całego kraju. Polityka gro­madzenia zbiorów uzależniona jest od profilu kole­kcji muzealnych. Oprócz ciągłego uzupełniania lite­ratury z zakresu malarstwa polskiego, rzemiosł ar­tystycznych, nauk pomocniczych historii i śledzenia pojawiających się druków leszczyńskich na rynku antykwarycznym, tworzony jest aktualnie księgoz­biór judaików, towarzyszący powstałemu działowi zajmującemu się życiem i kulturą Żydów wielkopol­skich. Formą zakupów - bo te obok sporadycznych darowizn są w przewadze - wyjątkowo efektywną jest udział w aukcjach antykwarycznych oferują­cych książkę dawną. Tym sposobem biblioteka uzu­pełnia zasób druków Gunthera - czasopism i wy­dawnictw wyjątkowo powiązanych z interesującą muzeum tematyką. Wysoko cenione są nadbitki i odbitki artykułów nadsyłane przez autorów.

Pomimo ustawicznych niedoborów finanso­wych poszerzanie księgozbioru traktowane jest w Muzeum Okręgowym w Lesznie jako zadanie bardzo istotne. Nie tylko bowiem stanowi on dobrze wyposażony warsztat pracy lecz pozwala również na realizowanie zdrowej ambicji posiadania wartościo­wych, poszukiwanych i unikatowych zbiorów.