Autor

Zbigniew Gryczka

Tytuł

Bracia Góreccy

Źródło

Przyjaciel Ludu 5/6 1990

Uwagi

 

 

W końcu XIX i na początku XX w. właścicielami zakładów przemy­słowych w Lesznie byli na ogół obywatele miasta narodowości niemiec­kiej, dysponujący dość dużym kapitałem i poparciem władz pruskich. Ludność polska była uciskana i dyskryminowa­na. Stąd osiedlenie się w Lesznie i podjęcie działalności przemysłowo-handlowej przez braci Józefa i Jana Gó­reckich zasługuje na wyróżnienie i pod­kreślenie. Spełnili oni bowiem ważną rolę w repolonizacji miasta, które w tym czasie zamieszkałe było w znacz­nym stopniu przez ludność narodowoś­ci niemieckiej i żydowskiej.

Bracia Józef i Jan Góreccy przy­byli do Leszna około 1898 r. Z zawodu — jak się określali — byli destylatorami. Urodzili się w Ostrzeszowie — Józef 8 maja 1875 r., Jan — 24 maja 1879 r. Tam też uczęszczali do szkoły elementarnej, ich rodzice prowa­dzili sklep branży bławatniczej. Ojcem ich był Wojciech Górecki, matką Józefa Scholastyka z Konarskich. Kwa­lifikacje destylatorów bracia zdobywa­li w Środzie Poznańskiej i Lesznie. Po ich uzyskaniu założyli wspólnie — ko­rzystając z pomocy rodziny — Fabrykę Wódek, Likierów, Wina Owocowego i Wytłocznię Soków. Nastąpiło to w ro­ku 1899, przy obecnej ulicy Leszczyń­skich 38, gdzie również z czasem uru­chomili Leszczyński Hurt Destylatami pod nazwą Miasto — Warszawa. Byli ludźmi młodymi, odważnymi i przed­siębiorczymi. Dzięki energii, fachowoś­ci i zaangażowaniu dość szybko zdobyli dalsze środki finansowe i w 1905 r. wykupili budynki przylegające do ich obiektów, powiększając znacznie firmę poprzez wprowadzenie nowych kierun­ków handlu. Jednocześnie energicznie działali na rzecz umocnienia polskości mieszkańców Leszna i okolicy. W 1902 r. stali się współorganizatorami Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół" w Lesz­nie, a następnie Towarzystwa Robot­ników, którego prezesem został Józef Górecki. Organizacje te odegrały nie­małą rolę w szerzeniu świadomości na­rodowej polskiej ludności Leszna. Obaj bracia współpracowali w tym względzie z gorącym patriotą — księdzem proboszczem Pawłem Steinmetzem z Osiecznej. Ksiądz ów był założycielem w Osiecznej w 1907 r. spółdzielni rolniczo-handlowej „Rolnik" i odgrywał czołową rolę w tamtejszym polskim Banku Ludowym.

Jan i Józef Góreccy zgodzili się na uruchomienie w roku 1911, w budynku własnym w Lesznie, tak zwanej wpłatni — filii osieckiego Banku Ludowego, którą kierował Józef Górecki wraz z żoną Martą z Frąckowiaków. W tymże banku przez wiele lat piastował Józef funkcję prezesa Rady Nadzorczej, a Jan Górecki z kolei był przez wiele lat członkiem Rady Nadzorczej osieckiej spółdzielni handlowej „Rolnik". Bracia pomogli również ks P. Steinmetzowi w uruchomieniu filii osieckiego „Rolni­ka" w Lesznie.

Pod koniec I wojny światowej Po­lacy w Lesznie organizowali się do walki o niepodległość. W październiku 1918 r. powstał w miejsce pięcioosobo­wy Tajny Komitet Narodowy. Józef Górecki był jego członkiem i współor­ganizatorem, a w 1918 r. został członkiem Rady Ludowej na miasto Leszno i delegatem do Sejmu Dzielnicowego w Poznaniu. Otrzymał też z Poznania polecenie zorganizowania w Lesznie Straży Ludowej i był jej komendan­tem do czasu powrotu miasta do Pol­ski, w dniu 17 stycznia 1920 r. W roku 1919 najpierw Józef Górecki, a nieco później Jan, zostali uznani wraz z in­nymi mieszkańcami Leszna za niebez­piecznych i internowani kolejno pod nadzorem policyjnym w Głogowie, Zgo­rzelcu i Żaganiu. Ich nieobecność w domu odbiła się ujemnie na działalności prowadzonego przedsiębiorstwa. Po wy­zwoleniu Leszna i powołaniu władz miejskich Józef Górecki w 1920 r. zo­stał na wiele lat członkiem magistratu.. Odbierał symboliczne klucze miejskie od niemieckiego ustępującego burmistrza i przekazywał je polskim władzom. Był inicjatorem przywrócenia na wieży ratuszowej orła polskiego zamiast cho­rągiewki wietrznej. Aktywność gospo­darczą i społeczną demonstrował na wielu odcinkach życia publicznego, był też współzałożycielem spółdzielni „Dru­karnia Leszczyńska”, która od 1920 r. wydawała m.in. „Głos Leszczyński".

Z początkiem lat dwudziestych każ­dy z braci zaczął pracować na własną rękę. W lipcu 1922 r. Józef Górecki wszedł w posiadanie fabryki octu w Lesznie (przy obecnej ul. Żwirki i Wi­gury 25) drogą kupna od Niemca Paula Wandla. Jan nadal prowadził firmę przy ul. Leszczyńskich 38. Ponieważ Jan Górecki dostarczał na rynek likie­ry i soki, mieszkańcy zaczęli go z cza­sem nazywać „Słodkim" Góreckim, a Józefa „Kwaśnym". Oboje prowadzili ponadto pomocnicze gospodarstwa rolne liczące kilkanaście hektarów pól i łąk. Firmy braci miały dobrą opinię i uczes­tniczyły w latach 1926 i 1937 w wy­stawach przemysłowo-handlowych w Swierczynie i Lesznie.

Jan Górecki prawie całe dorosłe ży­cie spędził w Lesznie, gdzie też zmarł 1. II. 1938 r. Ożeniony z Józefą Frąckowiak, miał siedmioro dzieci. Jego fabryka zatrudniała w Lesznie do 20 pracowników w sezonie. W czasie oku­pacji zakład został zlikwidowany, a fir­ma nie podjęła działalności po II woj­nie światowej.

Zakupioną w 1922 r. Fabrykę Octu w latach 1926/27 Józef Górecki znacz­nie powiększył i zmodernizował, budu­jąc cały narożnik od strony ul. Chrob­rego i Żwirki i Wigury oraz piętro w pozostałych obiektach przeznaczonych na stajnie i magazyny (wykonawca inż. Sniatecki z Leszna) Rozbudowa fa­bryki była kosztowna i kłopotliwa dla właściciela z powodu wzrostu w trak­cie budowy kosztów. Rozbudowywaniu fabryki towarzyszył zakup nowych urzą­dzeń do zwiększania produkcji octu w postaci linii stojakowej Schuetzenbacha o wydajności 800 l każda, składającej się z 89 aparatów do octu i 3 do wina. Dokupiono i zainstalowano też dodat­kowe kadzie fermentacyjne, co umożliwiło produkcję octu 10% w ilości 770 —780 tyś. l rocznie. W okresie mię­dzywojennym Leszczyńska Fabryka Octu Spirytusowego i Winnego Józefa Góreckiego uchodziła za drugą co do wielkości w Polsce (po poznańskiej wy­twórni Paetza) i produkowała następu­jące rodzaje octu: 3,5% stołowy, 6% do marynat „Górowin", 7% estragonowo-ziołowy, 8°/o winogronowy i 10% owocowy. W okresie zmniejszonego po­pytu produkowano ocet 12% i magazynowano go. Sprzedaż octu odbywała się w butelkach półlitrowych i litrowych oraz w beczkach drewnianych i balo­nach szklanych oplatanych wikliną. Ocet z Leszna dostarczany był do 8 powiatów południowo-zachodniej Wiel­kopolski. Zakład zatrudniał w latach trzydziestych — po rozbudowie — od 11 do 20 pracowników. Fabryka wydała dwukrotnie broszury instruktażowe o zastosowaniu octu naturalnego w gospodarstwie domowym.

Józef Górecki prowadził też Browar Piw Słodowych i Hurtownię Okowity Skażonej. Działał ponadto w szeregu organizacji społecznych. Należał do Or­ganizacji Obrony Państwa, był człon­kiem tzw. Dozoru Kościelnego i pre­zesem Towarzystw Leszczyńskich dzia­łających na gruncie etyki chrześcijańskiej i skupiających około 7000 członków, członkiem Bractwa Kurkowego i Chóru Lutnia. Z tej racji uczestniczył więc w powitaniu i rozmowach z licznymi oso­bistościami przybywającymi do Leszna. Z zachowanych w rodzinnym archi­wum zdjęć wynika, że witał w Lesznie w 1922 r. arcybiskupa Dalbora, we wrześniu 1924 r. prezydenta Stanisława Wojciechowskiego, później wiceministra komunikacji inż. Bobińskiego, a 24 sty­cznia 1926 r. brał udział w spotkaniu z podpułkownikiem (późniejszym gene­rałem) Kustroniem z okazji poświęce­nia w Lesznie koszar dla 55 p. piechoty w siódmą rocznicę jego powstania. Po­chodził z licznej bo dwunastoosobowej rodziny, co zapewne odbiło się na jego zasadach życiowych i sile charakteru. Sam miał 3 synów i l córkę (Mieczy­sława, Stanisława, Józefa i Marię-Teresę). Wspierał finansowo szereg orga­nizacji. Za swoją działalność był odznaczony Odznaką Honorową Polskiego Komitetu Opieki nad Dzieckiem, w w 1928 r. Krzyżem Zasługi. Z powo­dów poglądów popadł w konflikt z za­rządem leszczyńskiego „Strzelca", któ­ry oskarżył go 23 lutego 1927 r. o strzelcożerstwo przed Zarządem Wojewódzkim w Poznaniu. Był członkiem kilku Komisji Zarządu Miejskiego w Lesznie. W czasie okupacji, wraz z rodziną, zo­stał 10 grudnia 1939 r. wysiedlony przez hitlerowców do Tomaszowa Mazowiec­kiego (Generalna Gubernia) gdzie zmarł 27 marca 1944 r. W 1946 r. rodzina eks­humowała jego zwłoki i pochowała je na leszczyńskim cmentarzu przy ul. Kąkolewskiej. Fabrykę Octu niemiecki Za­rząd Powierniczy w Poznaniu przeka­zał Treuhanderowi.

Po wyzwoleniu Leszna fabrykę prze­jął syn Józef, który ją prowadził na własny rachunek do l lipca 1951 r. W tym czasie zakupił generator „Frinksa", który jest współcześnie stosowa­ny do produkcji octu.

Józef Górecki był jednym z większych w przedwojennym Lesznie prze­mysłowców i pionierem polskiego prze­mysłu spożywczego. 24 stycznia 1991 r. Rada Miejska w Lesznie uczciła jego pamięć nadając imię Józefa Góreckiego dotychczasowej ulicy Małgorzaty Fornalskiej. Decyzja ta jest ze wszech miar słuszna i postulowana od kilku już lat przez Leszczyńskie Towa­rzystwo Kulturalne i Stowarzyszenie Naukowo-Techniczne Inżynierów i Tech­ników Przemysłu Spożywczego w Lesz­nie. Seniorem miasta Leszna Józef Gó­recki nazywany był od dawna.