Autor

Witold Omieczyński

Tytuł

Wspomnienie o Stanisławie Chmielowskim

Źródło

Inf. kulturalny i turystyczny 1/2003

Uwagi

 

 

W sobotę, 14 XII 2002 r., w mroźny zimowy dzień, na cmentarzu smochowickim w Poznaniu pożegnaliśmy doktora Stanisława Chmielowskiego h. Jastrzębiec - etnografa i regionalistę, byłego wieloletniego dyrektora Mu­zeum Okręgowego w Lesznie, którego zasługi dla rozwoju kultury miasta, ziemi leszczyńskiej i Wielkopolski są bezsporne.

Urodził się w 1922 roku we Władywopolu, niewielkiej miejcowości pod Stanisławowem (obecnie Ukra­ina), w rodzinie o głębokich trady­cjach patriotycznych i talentach arty­stycznych. Był synem Adama Chmie­lowskiego i Marii z domu Wolskiej. Bratem jego dziadka i malarzem był Adam Chmielowski, znany jako bło­gosławiony Brat Albert.

Od młodych lat Stanisław Chmie­lowski wędrował z rodzicami z jed­nej miejscowości do drugiej w po­szukiwaniu pracy. Podczas II wojny światowej walczył z ojcem i bratem w szeregach AK na Rzeszowszczyźnie, w oddziałach dywersyjnych. Ojciec zginął w 1943 r., a brat w bitwie pod Kuryłówką w maju 1945 r. Walcząc w partyzantce, ukończył podchorążówkę, uzyskując stopień kaprala podchorążego. Po zakończeniu wojny osiedlił się w Wielkopolsce. Zamieszkał w Mosinie. W 1948 r. ukończył Akademię Handlo­wą w Poznaniu, 4 lata później Uniwersytet Poznański, na którym uzyskał tytuł mgr. filozofii z zakresu antropologii, etnografii z etnologia i prehistorii. Pracę magisterską napisał z zakresu budownictwa ludowego na Pałukach.

28 XII 1950 r. ożenił się z Antoniną Marią Brykczyńską h. Gwiaździcz, zwaną przez niego Tosią. Ze związku tego urodziło się troje dzieci: Adam, Marcin i Maria. Wszyscy znajomi zapamiętali, że byli bardzo szczęśliwą rodziną. Stanisław pracował w Poznaniu i Lęborku. Poszukując mieszkania i pracy, 16 I 1953 objął stanowisko kierownika Muzeum w Lesznie, które mieściło się wówczas w leszczyńskim ratuszu, podobnie jak jego mieszka­nie. W latach 1959-1967 był nauczycielem kontraktowym w Technikum Odzieżowym oraz Zasadniczej Szkole Zawodowej CZSP w Lesznie, gdzie uczył historii ubiorów. Przez 34 lata swojej pracy w Lesznie stworzył od podstaw placówkę muzealną o bogatych i różnorodnych zbiorach, obejmu­jących zarówno regionalia, przedmioty kultury materialnej jak i wspaniałe kolekcje obrazów. Jak sam wspominał, początki działalności muzeum były więcej niż skromne: zbiory niewielkie, ekspozycje ubogie - mówił. Niedługo potem ratusz przejęły władze miasta, a St. Chmielowski wraz z rodziną prze­niósł się do budynku przy pl. Metziga 17. Wobec braku sal ekspozycyjnych urządzał wystawy objazdowe w okolicznych szkołach i domach kultury. Konsekwentnie i z sukcesem zabiegał u władz o nowy lokal dla swej placówki. Z ogromną pasją wyszukiwał i gromadził zbiory, często na rowerze przemierzając wiele kilometrów, wydobywając zapomniane eksponaty z piwnic, strychów czy komórek. Przywracał im dawną świetność, wpisywał własnoręcznie w inwentarze. W jednym ze swych ostatnich wywiadów stwierdził, że z każdym eksponatem ma związane niepowtarzalne wspom­nienia np. ogromny obraz Marii Leszczyńskiej znalazł w prywatnym miesz­kaniu w Mosinie i przywiózł do Leszna zwinięty w rulonik. Zgromadził kolekcję ponad 80 portretów królów kurkowych z XVIII i XIX w. uratowa­nych ze strzelnicy milicyjnej kiedy likwidowano w Lesznie Urząd Bezpie­czeństwa. Za jego sprawą powstała w Lesznie unikalna, licząca blisko 800 prac, galeria malarstwa o tematyce wiejskiej. Jej ozdobą są obrazy tak słyn­nych malarzy jak: J. Malczewski, L. Wyczółkowski, J. Fałat czy K. Sichulski. Jego też zasługą jest utworzenie działu etnograficznego, w którym zgro­madził liczącą blisko 400 sztuk kolekcję czepków ludowych. Ocalił wiele starodruków, książek i czasopism. W 1975 r., na Uniwersytecie im. A. Mic­kiewicza uzyskał doktorat z etnografii za pracę poświęconą ludowemu stro­jowi wielkopolskiemu, napisaną pod kierunkiem prof. Józefa Burszty.

Ci, którzy znali Stanisława Chmielowskiego wiedzieli, że w swym życiu miał dwie wielkie miłości. Pierwszą była rodzina, w tym zwłaszcza żona Antonina z Brykczyńskich, poślubiona w 1950 r. Wszak to Tosia - tak do niej zwracał się na co dzień - obdarzyła go miłością i stworzyła rodzinne ciepło, dbając o dzieci oraz o wszelkie tzw. przyziemne sprawy. Była jego najlepszą przyjaciółką i współpracowniczką, nieocenionym kustoszem i powierni­kiem. Drugą miłością było leszczyńskie muzeum. Wychował wspólnie z Tosią grono oddanych pracowników, którzy po dziś dzień wspominają go ciepło i z należytym szacunkiem. Swoje dzieło, prężną i bogatą placówkę muzealną, przekazał następcom w roku 1987. Odszedł na zasłużoną eme­ryturę. Ze względów zdrowotnych przeniósł się do syna do Poznania. Często wracał jednak do Leszna, gdzie odwiedzał muzeum i znajomych. W dalszym ciągu służył leszczyńskim muzealnikom doświadczeniem i radą. Był dzia­łaczem kilkunastu organizacji społecznych, m.in. Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego i Leszczyńskiego Towarzystwa Kulturalnego. Za swą pracę został uhonorowany m.in. Złotym Krzyżem Zasługi i Krzyżem Kawaler­skim Orderu Odrodzenia Polski. Ostatnią z otrzymanych była odznaka „Za Zasługi dla Województwa Wielkopolskiego".

Zmarł w wieku 80 lat. Na poznańskich Smochowicach pożegnali go najbliżsi, współpracownicy i przyjaciele, w tym skromna grupa najwierniej­szych leszczynian. Należał do grona osób, które odegrały znaczącą rolę w promowaniu Leszna i ziemi leszczyńskiej. Pozostawił po sobie dzieło swo­jego życia - muzeum w Lesznie.

Naszym zadaniem jest kontynuowanie jego dzieła oraz pielęgnowanie pamięci o założycielu muzeum.