Autor

Stanisław Jędraś

Tytuł

Leszno wracało do Polski

Źródło

Przyjaciel Ludu 1/1988

Uwagi

 

 

Bogate   dzieje   Grodu   Leszczyńskich  za­wierają szereg ważnych dat. Jedną z nich stanowi niewątpliwie 17 stycznia 1920 roku. Tego bowiem dnia po ponad 120-letniej pruskiej niewoli Leszno   wróciło na łono Ojczyzny. Jaki przebieg miało to historyczne wydarzenie?

Aby Leszno mogło wrócić do Polski musia­ły się z niego najpierw wycofać oddziały woj­ska niemieckiego. Termin został wyznaczony właśnie na dzień 17 stycznia. Takie były mię­dzynarodowe ustalenia. Ludność niemiecka po­żegnała się z Lesznem — jako miastem nie­mieckim już w dniu 16 stycznia. Było to w piątek. Uroczystość odbyła się na Rynku i rozpoczęto ją w samo południe. Z ratusza i wielu domów powiewały po raz ostatni niemieckie flagi. Na początku odśpiewano pieśń „Ich hab mich ergeben" (,,Ja pogodziłem się z losem"), a następnie głos zabrało kilku mówców. W przemówieniach tych - jak po­daje ksiądz Tadeusz Kopczyński - nie było tradycyjnej niemieckiej buty. Nawoływano w nich do pogodzenia się z ciosem jaki spotkał ich kraj, a także do zgodnego współżycia z Polakami. Po odśpiewaniu - „Deutschland, Deutschland über alles" - Niemcy rozchodzili się przygnębieni do domów. Ogólny nastrój po­głębiała wyjątkowo ponura, dżdżysta pogoda.

Wymarsz niemieckiej załogi z Leszna rozpo­czął się 17 stycznia, już od godziny szóstej ra­no. To natomiast wojsko, które opuszczało linię demarkacyjną, gromadziło się na Rynku. O godzinie 8.30 odbył się jego przegląd i defilada, a następnie wymarsz w kierunku Wschowy.

Polacy wreszcie odetchnęli, a miasto zmieni­ło natychmiast swój wygląd. Momentalnie bo­wiem rozwinięto polskie chorągwie, a na uli­cach pojawiła się nasza Straż Ludowa. Z wieży ratuszowej począł dumnie trzepotać Biały Orzeł. Przesunięto też natychmiast zegary na ratuszu o jedną godzinę do przodu, aby poka­zywały czas obowiązujący w Polsce. Wkrótce usłyszano głośne uderzenia kopyt końskich o bruk uliczny. Na Rynek wpadło galopem trzech, polskich ułanów i zaczęło okrążać ra­tusz. Za nimi - pod dowództwem porucznika Trojanowskiego - wkroczyli żołnierze pierw­szej kompanii 9 pułku Strzelców Wielkopol­skich. Powitał ich komendant Straży Ludowej - Józef Górecki.

Tymczasem ludność polską coraz bardziej ogarniał patriotyczny nastrój. W oknach do­mów wciąż pojawiały się nowe polskie flagi i kwiaty. Mieszkańcy gremialnie wychodzili na ulice. O godzinie 11.30 nowy entuzjazm ogarnął ludzi, gdyż do Leszna wkraczały dwie kompanie 12 pułku Strzelców oraz szwadron ułanów. Wojska te powitał na Rynku dr Bro­nisław Świderski, a następnie - wśród głębo­kiego wzruszenia - odśpiewano polski hymn narodowy. Ludność niemiecka zachowała się biernie i tylko zza okien przyglądała się na­szym oddziałom wkraczającym do Leszna.

Uroczystość z okazji przejęcia miasta przez władze polskie, odbyła się w dniu następnym czyli 18 stycznia. Była to niedziela. Pogoda w tym dniu dopisała i było nieomal wiosennie. W pobliżu ratusza ustawiono ołtarz polowy, a blisko niego działa artyleryjskie. Dalej znajdo­wały się głębokie szeregi wojska, a za nim tłumnie zebrani polscy mieszkańcy Leszna. W samo południe usłyszano na Rynku nie kończący się okrzyk. W ten sposób witano przybywającego ze swoim sztabem generała Józefa Dowbór-Muśnickiego. Wraz z generałem przybyli przedstawiciele misji koalicyjnej na czele z pułkownikiem Marguetem.jak również wojewoda poznański dr Zygmunt Celichowski i inni. Rozpoczęła się msza, w czasie której chór im.Dembińskiego odśpiewał Bogurodzicę, Mszę odprawił kapelan wojskowy - ksiądz Cichowski. Okolicznościowe kazanie wygłosił ksiądz Paweł Steinmetz, proboszcz z Osiecznej i zarazem powstaniec wielkopolski. Wspólnie odśpiewano - „Boże coś Polskę".

Po nabożeństwie mowę powitalną wygłosił prezes sądu Adam Ruszczyński, a po nim głos zabrał generał Józef Dowbór-Muśnicki. Powie­dział on, że w imieniu Rzeczypospolitej bierze Leszno i ziemię leszczyńską pod opiekę pol­skiego oręża. Rozległy się okrzyki na cześć ko­alicji i wśród żywiołowego entuzjazmu or­kiestra grała „Marsyliankę".

Z kolei przemówił wojewoda dr Zygmunt Celichowski, który rozpoczął od słów: „Oby­watele i obywatelki wolnej Rzeczypospolitej Polskiej!". Wojewoda zapewniał, że władze polskie otoczą Leszno i ziemię leszczyńską szczególną opieką, że pod polskim panowaniem ziemia ta wróci do dawnej świetności. Przemówienie wygłosił też gospodarz powiatu, sta­rosta Tadeusz Sobeski.

Po odśpiewaniu Roty generał Dowbór-Muś­nicki podchodził kolejno do wszystkich zebra­nych Towarzystw i z ich przedstawicielami serdecznie rozmawiał. Szczególnie podobali mu się kolejarze. Następnie odbyła się defilada wojskowa. Uzbrojone zastępy ułanów, strzel­ców, oddziału kulomiotów, artylerii i taborów, uczyniły na mieszkańcach Leszna ogromne wrażenie.

Tak oto Leszno obchodziło swój powrót do Macierzy.