Autor

Henryk Florkowski

Tytuł

Ksiądz Edmund Fórmanek

Źródło

Przyjaciel Ludu 1-2/1995

Uwagi

 

 

Zamierzam przypomnieć społeczeństwu postać niezmiernie skromnego i pełnego pokory ka­płana, który w okresie okupacji hitlerowskiej wyka­zał się w Lesznie - po uwięzieniu polskich kapłanów i zamknięciu kościoła św. Mikołaja - niemałą dzia­łalnością religijną. Odegrał również niepoślednią rolę w tajnym nauczaniu.

Edmund Fórmanek urodził się w Brennie 19.X.1912 r. Jego rodzicami byli Ignacy i Maria ze Skorupińskich. W 1922 r. zamieszkał z rodziną w Lesznie, gdzie w 1924 r. rozpoczął naukę w Gimna­zjum im. J.A.Komeńskiego. Z VI klasy tej szkoły przeszedł do Prywatnego Gimnazjum im. Zimowskiego w Łodzi. Po roku przerwał naukę. Od 1933 r. kontynuował ją w Gimnazjum w Ostrowie, gdzie 5.YI.1935 r. zdał maturę. Potem wstąpił do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. W lipcu 1939 r. jako kapelan uczestniczył w obozie 24 Drużyny Harcerskiej im. gen. Sowińskiego w Borach Tucholskich. Wojna zastała go jako kleryka - akolitę V kursu w Lesznie.

l.IX.1939r.,jakwielu Polaków, wyruszył pieszo w nieznane, w głąb kraju. Przez Klonowiec, Górkę Duchowną i Czerwonąwieś dotarł do Krzywinia, skąd autobusem dojechał do Słupcy. Po ostrzale z samolotów niemieckich zawędrował pieszo do Lą­du. Tu weszli już Niemcy i dalsza ucieczka nie miała sensu. Wrócił więc do Leszna. W drodze powrotnej zdążył poznać ból od uderzenia bykowcem. Była to kara za niezdjęcie kapelusza przed hitlerowskim oficerem.

W pierwszym roku okupacji ks. Edmund Fór­manek pomagał ks. dr. Stefanowi Ablowi, probosz­czowi leszczyńskiemu, w pracy parafialnej. Prowa­dził pogrzeby, Drogę Krzyżową, przygotowywał dzieci do I Komunii św. 20.1.1941 r. ks. bp. Walenty Dymek potajemnie wyświecił go na diakona. Od tej pory udzielał różnych posług religijnych. Działo się to oczywiście potajemnie, w prywatnych mieszka­niach. Opiekował się małym sanktuarium, które znajdowało się u pp. Krupków (jak wspomina Maria Wiecka). Tam i w innych miejscach, np. w szpitaliku miejskim przy ul. Żwirki i Wigury, odbywały się msze św. odprawiane wcześnie rano, o godz. 5.00, przez nieznanych księży np. pallotyna ks. dr. Szczepana Gracza. Ks. Fórmanek, narażając się niemało, ochrzcił w czasie wojny 410 dzieci (zachowując przy tym dokumentację chrztu).

Działalność ks. Fórmanka była szczególnie ważna w Lesznie po uwięzieniu polskich duchow­nych i zamknięciu kościoła farnego św. Mikołaja. Wówczas to, raz w miesiącu, w odległym Kaczkowie w wyznaczoną przez Niemców niedzielę, odprawia­na była pod nadzorem okupacyjnych władz – cicha msza św. dla ludności polskiej.

W sierpniu 1941 r. okupant skierował ks. Fórmanka na kurs murarski we Włoszakowicach, a po­tem zatrudniono go w firmie budowlanej Mursal w Lesznie. W kwietniu 1942 r. doznał w czasie pracy urazu prawej ręki. W czasie choroby spotkał swego kolegą harcmistrza Edwarda Serwańskiego, który był konspiracyjnym działaczem Wydziału Oświaty Poznańskiej Delegatury Rządu Emigracyjnego dla Ziem Zachodnich wcielonych do Rzeszy do 1941 r. a od 1942 r. członkiem Kuratorium Wojennego na Wielkopolskę z siedzibą w Kaliszu, a także przedsta­wicielem Departamentu Oświaty i Kultury Delega­tury Rządu na Kraj. Właśnie ks. E. Fórmanek skontaktował E.Serwańskiego z Władysławem Rosochowiczem, nauczycielem Żeńskiego Liceum Pedagogicznego w Lesznie. Po zaprzysiężeniu temu ostatniemu powierzono organizowanie w Lesznie ośrodka tajnego nauczania, kierowanie i nadzoro­wanie nad zespołami uczącymi się, udzielanie kon­sultacji i przeprowadzanie egzaminów promo­cyjnych. W skład podziemnej kadry pedagogicznej wszedł również ks. Fórmanek. Ta jego działalność jest prawie zupełnie nieznana. Nauka odbywała się w ścisłej konspiracji. Uczono w zespołach składają­cych się z 2-3 uczniów. Poszczególne zespoły nie znały się, nie wiedziały nic o sobie. Egzaminy pro­mocyjne przeprowadzała komisja pod przewodnic­twem W. Rosochowicza. Jednym z egzaminatorów był też ks. E. Fórmanek. Sam byłem jednym z wo­jennych maturzystów.

W 1944 r. Arbeitsamt skierował księdza do pracy do Głogowa, gdzie był robotnikiem w hurtow­ni kolonialnej. Po zajęciu miasta przez armię ra­dziecką /.ostał zatrzymany przez żołnierzy, wraz z in­nymi Polakami, do pilnowania "trofiejnego" bydła.

22 grudnia 1945 r. E. Fórmanek otrzymał świę­cenia kapłańskie z rąk kardynała Augusta Hlonda. l stycznia 1946 r. został skierowany na wikariat w Śmigłu, a od 12.1.1947 r. był prefektem w Państwo­wym Gimnazjum i Liceum w Chodzieży. W czerwcu 1953 r. pojawiły się u niego objawy wyczerpania nerwowego z trudnościami w wypowiadaniu się w postaci jąkania, l września 1957 r. został proboszczem parafii św. Mikołaja w Bonikowie, w powiecie kościańskim. Funkcję tę pełnił przez 30 lat. Mimo swego kalectwa, które się nasilało i mimo innych chorób (szczególnie serca) cieszył się szacunkiem. Był lubiany i ceniony, nadzwyczaj skromny, nie­śmiały, ale miły i serdeczny. Jego hobby to fotogra­fia oraz filmowanie. Udokumentował wiele uroczystości religijnych na terenie powiatu kościań­skiego i nie tylko tam.

W 75 roku życia przeszedł w stan spoczynku. Przeniósł się wtedy do rodziny w Lesznie. Mimo swoich dolegliwości i chorób służył pomocą w pracy kapłańskiej w parafii św. Mikołaja. Stan zdrowia pogarszał się jednak z wiekiem. W kwietniu 1994 r. został przyjęty do szpitala w Poniecu, gdzie zmarł 15.Y1994 r. Żył 82 lata. Pochowany został na cmen­tarzu w Bonikowie.

Ten cichy, niepozorny, kapłan odegrał niemałą rolę niosąc pociechę religijną Polakom w czasie czarnej nocy okupacji hitlerowskiej. Zapisał się też wspaniale w historii wielkopolskiej konspiracji oświatowej.