Autor

Stanisław Jędraś

Tytuł

Bracia Góreccy

Źródło

 

Uwagi

 

 

Wśród obywateli międzywojennego Leszna szeroko byli znani dwaj bracia - Józef i Jan Góreccy. Nie pochodzili stąd. Przybyli do Leszna z Ostrzeszo­wa, w ostatnich latach XIX wieku. Ich rodzice byli w Ostrzeszowie kupcami. Bracia Góreccy dali się wkrótce po­znać w Lesznie jako ludzie bardzo przedsiębiorczy. Byli przy tym odważ­nymi i dobrymi Polakami.

Bracia uruchomili po przybyciu do Leszna - przy obecnej ulicy Leszczyńs­kich 38 - wytwórnię wódek desero­wych, likierów, win owocowych i wy­tłocznię soków. W domu tym została też uruchomiona Leszczyńska Hurto­wa Destylacja pod nazwą „Miasto Wa­rszawa". W ten sposób bracia manifes­towali swoją polskość. Sprawnie pro­wadzona firma szybko zwiększała do­chody i bracia w r. 1905 wykupili od Niemców obiekty przylegające do ich domów, a firmę znacznie poszerzyli.

Góreccy energicznie i stale działali na rzecz umocnienia polskości w Lesz­nie. SY r. 1903 mieli swój udział w zor­ganizowaniu Towarzystwa Gimnasty­cznego „Sokół", a organizacja ta ode­grała niemałą rolę w uświadamianiu politycznym polskiej ludności Leszna.

Obaj bracia współpracowali z gorącym patriotą, księdzem Steinmetzem z Osiecznej. Ks. Steinmetz był założy­cielem w Osiecznej 1907 r, spółdzielni „Rolnik" i odgrywał czołową rolę w tamtejszym polskim Banku Ludo­wym, założonym w r. 1895. Aby Pola­kom w Lesznie umożliwić uniezależ­nienie się od banków niemieckich, Jó­zef zgodził się na uruchomienie w r. 1911 - w budynku Góreckich w Lesznie - tzw. wpłatni, będącej filią osieckiego Banku Ludowego. Kierownikiem i pracownikiem tej wpłatni był właśnie Józef Górecki i jego żona Marta. Józef przez wiele lat piastował funkcję pre­zesa rady. nadzorczej osieckiego Ban­ku Ludowego, a Jan z kolei był człon­kiem rady nadzorczej tamtejszej spół­dzielni „Rolnik". Bracia Góreccy po­mogli ks. Steinmetzowi w uruchomie­niu filii osieckiego „Rolnika" w Lesz­nie.

Nastały gorące dni dla Leszna i całej Wielkopolski lata 1918-20. Bracia mieli swój współudział w zorganizowaniu w Lesznie Tajnego Komitetu Narodo­wego. Józef został w 1918 r. członkiem Rady Ludowej na m. Leszno i delega­tem do sejmu dzielnicowego w Pozna­niu. Otrzymał też z Poznania polecenie zorganizowania w Lesznie Straży Lu­dowej i był jej komendantem do czasu powrotu Leszna do Polski (17 I 1920). Władze pruskie uznały w 1919 r. obu braci za niebezpiecznych dla Niemiec i na kilka miesięcy ich z Leszna inter­nowały. Józef został w 1920 r. na wiele lat członkiem magistratu i nazywano go seniorem m. Leszna.

Z początkiem lat dwudziestych bra­cia zaczęli pracować każdy na własną rękę. Józef kupił w 1922 r. od Niemca (Paul Wandel) Fabrykę Octu przy obe­cnej ulicy Żwirki i Wigury, a Jan nadal prowadził firmę przy ul. Leszczyńs­kich. Ponieważ Jan dostarczał m.in. likierów i soków, więc ludzie zaczęli go z czasem nazywać „słodkim" Górec­kim, a Józefa „kwaśnym". Jan był z zamiłowania rolnikiem i niezależnie od firmy miał dobrze prosperujące gos­podarstwo rolne. Zmarł on 1 lutego 1938 r., a jego pogrzeb był wydarze­niem w Lesznie.

Józef znacznie powiększył zakupio­ną octownię i zmodernizował. Należała ona w okresie międzywojennym do grupy największych w kraju. Produ­kowała rocznie 800 tys. litrów octu. W grudniu 1939 Józef został z rodziną wysiedlony do Generalnej Guberni, gdzie zmarł 27 marca 1944 r. Octownią w 1945 r. zaczął kierować syn – również Józef - ale po kilku latach przejęło ją państwo. [ … ]