Autor

Władysław Piosicki

Tytuł

Restauracje, ogrody i hotele w Lesznie

Źródło

Przyjaciel Ludu 1-2/1995

Uwagi

 

 

Pod koniec XVIII w. na północ od ul. Dąbrowskiego do lasu kąkolewskiego były tylko pola i mokradła. W miejscu obecnego targowiska Man­hattan znajdowały się 3 gospodarstwa rolne. Jeden z gospodarzy, Niemiec Wolf wybudował restaurację i posadził drzewa przyszłego parku. Restauracja nazywała się od nazwiska właściciela "Wolfsruhm" (siedziba wilka). Na początku 1900 r. odkupił ją Polak Kaczmarek. Przebudował obiekt, dobudował dużą salę ze sceną, w parku postawił krytą estradę dla orkiestry, podłogę do tańca oraz pergolę krytą dla gości bawiących w ogrodzie w przypadku de­szczu. Całość pomyślana była jako miejsce niedziel­nych zabaw i wycieczek dla mieszkańców miasta z rodzinami.

W latach sześćdziesiątych XIX w. do Leszna napływało coraz więcej Polaków. W 1865 r. stano­wili już 30% mieszkańców. Powstały takie organiza­cje jak: Towarzystwo Przemysłowców, Towarzystwo Polsko-Katolickich Robotników, Towarzystwo Gi­mnastyczne "Sokół" i Chór im. Dembińskiego. Gro­dy Leszczyńskie stały się miejscem zabaw i imprez tych stowarzyszeń.

Po wyzwoleniu Leszna w 1920 r. ruch w Gro­dach wzmógł się. Przedszkola w barwnym pochodzie co roku wędrowały do Grodów by tam się bawić. Wystawiały sztuki amatorskie zespoły te­atralne. Zabawy taneczne i bale również odbywały się w Grodach. Po II wojnie światowej osłabło życie towarzyskie. Grody straciły na popularności, stały się nierentowne. W 1969 r. opuścili je właściciele. W1977 r. rozebrano resztki domu. Tylko drzewa na obecnym "Manhattanie" mogłyby opowiedzieć, jak tu kiedyś było wesoło.

Około 500 m za Grodami była restauracja "Raj". Właścicielem był Franciszek Dworczak. I tu była sala do tańca, stoliki pod drzewami gdzie moż­na było się zabawić, zjeść i wypić. Po II wojnie światowej miejscowa jednostka wojskowa rozbudo­wała pomieszczenia "Raju" i dobudowała mieszka­nia dla rodzin wojskowych. Pod drzewami nie ma już stolików dla gości.

W tej samej okolicy Leszna, przy szosie do Rydzyny na terenie obecnego Parku Tysiąclecia, znajdowała się restauracja-ogród "Zameczek". I tu była sala do tańca i stoliki pod drzewami. Prócz mieszkańców miasta odwiedzali ją przede wszy­stkim żołnierze pruscy przed wyzwoleniem Leszna, a po wyzwoleniu żołnierze leszczyńskiego garnizo­nu. Dochodziło tam nieraz do sprzeczek między ułanami a "zającami", jak ułani pogardliwie nazywali piechurów. Pod koniec lat trzydziestych "Zame­czek" stał się schronieniem dla biednych ludzi, któ­rzy zostali przez komornika sądowego wykwatero­wani dlatego, że nie stać ich było na zapłacenie czynszu mieszkaniowego. Dziś nie ma śladu po "Za­meczku".

W drugiej stronie Leszna, przy obecnej ul. Ka­sprowicza 6, była również restauracja-ogród, która przestała istnieć po I wojnie światowej.

Dalej, w kierunku Strzyżewic, było boisko spor­towe Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". W 1933 r. organizacja ta wybudowała dużą salę ze sce­ną i restauracją. Była to więc jeszcze jedna restau­racja-ogród. Sala służyła gimnastyce, ale była i miej­scem zebrań, zabaw tanecznych, a amatorskie ze­społy teatralne wystawiały tam swoje sztuki. W czasie okupacji została ona rozebrana. Po wojnie wła­ścicielem boiska był Klub "Polonia". W latach 1993-95 firma "Akwawit" wybudowała w tym miejscu kry­tą pływalnię i hotel.

Idąc dalej tropem restauracji-ogrodów docho­dzimy do ul. Narutowicza do "Strzelnicy" - dawnej siedziby Bractwa Kurkowego. Duży park służył rów­nież za miejsce wypoczynku mieszkańcom miasta. W parku znajdowała się strzelnica do strzelań do tarczy królewskiej. Sala ze sceną była miejscem za­baw i przedstawień teatralnych. Po II wojnie świa­towej budynek stał się siedzibą Domu Kultury. Dom podwyższono o piętro, powiększono restaurację ko­sztem sali widowiskowej, którą miano wybudować, ale jak dotąd brak na to pieniędzy.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej restauracji-ogrodzie "Eksplanadzie", przy Alejach Z. Krasiń­skiego. Szczególnie latem na tarasie orkiestra przy­grywała gościom siedzącym w ogródku. Licznymi słuchaczami wesołych melodii byli też ci, których nie było stać na kawiarniane posiedzenia, a przecha­dzając się po plantach mogli korzystać bezpłatnie z muzyki. Po wojnie rozbudowano restaurację ko­sztem ogrodu i tarasu. Zmieniła też nazwę na "Wielkopolanka". Obecnie lokal stał się sklepem sprzeda­jącym stare rzeczy.

Po powstaniu w 1865 r. linii kolejowej Wrocław-Poznań, Leszno rozbudowało się w kierunku dwor­ca kolejowego. W związku z zapotrzebowaniem wy­budowano szereg hoteli.

Najbliżej dworca, przy obecnej ul. Słowiańskiej, był "Hotel pod Trzema Koronami". Przy tym hotelu i restauracji znajdował się ogród ze stolikami. Po I wojnie światowej hotel przestał istnieć. W 1932 r. nauczyciel Trzeciak otworzył w tym budynku pry­watną szkołę podstawową, która istniała do 1939 r. Po II wojnie światowej w budynku usytuowano biura "Orbisu" i innych placówek handlowych. W ogro­dzie wybudowano gmach PZU.

Po drugiej stronie Słowiańskiej znajdował się "Hotel Zacisze". Również tam był ogród z restaura­cją. Przez parę lat po II wojnie światowej hotel działał, ale cieszył się złą sławą z powodu częstych awantur pijackich. Parę lat służył jako sklep GS. Obecnie, po przebudowie, mieści się tam Bank Za­chodni.

Idąc w kierunku Rynku mijamy "Hotel Central­ny", bo tak się obecnie nazywa. Jego właścicielem do 1945 r. był Niemiec Foest. Przy hotelu znajdowała się sala widowiskowa ze sceną oraz ogród ze stoli­kami. Sala była czynna jako kino "Pałacowe". Do wojny hotel i restaurację oraz winiarnię odwiedzali przede wszystkim miejscowi i okoliczni Niemcy. Ki­no po wojnie przebudowano i obecnie nazywa się "Panorama".

Skręcając koło poczty w Aleje Z. Krasińskiego dochodzimy do Przychodni Zdrowia, która w latach dwudziestych zajęła były "Hotel Bazar". Był to jeden z największych i najstarszych hoteli w Lesznie. Po­siadał największą ilość pokoi, dużą salę widowisko­wą ze sceną. Pamiętam odegrane tam sztuki sceni­czne: "Pana Wołodyjowskiego" i "Betlejem Polskie".

Bliżej Rynku znajduje się "Hotel Leszno". Do 1945 r. nazywał się "Bristol". Hotel działa do dziś, choć większość pomieszczeń zajmują biura różnych placówek.

Przy ulicy B. Chrobrego stoi były "Hotel Pol­ski", który pełnił tę funkcję do 1950 r. Został on zbudowany na ruinach spalonego w czasie wielkiego pożaru w 1890 r. kościoła św. Ducha. Był własnością rodziny Nowaków. W okresie międzywojennym wszelkie akademie, bale sylwestrowe, zabawy kar­nawałowe, przedstawienia teatrów amatorskich i za­wodowych odbywały się w sali widowiskowej tego hotelu. Jakiś czas przed wojną i po wojnie sala pełniła funkcję kina. Obecnie mieszczą się tam Wo­jewódzka Biblioteka Publiczna im. Grochowiaka i Miejski Ośrodek Kultury.

Minął okres prosperowania restauracji-ogrodów, dawne cztery hotele pełnią inne funkcje i dla­tego tak potrzebne stało się wybudowanie nowego hotelu, spełniającego wymogi naszych czasów.