Autor

Bronisław Świderski

Tytuł

Kalwini czyli Jenota Braci Czeskich

Źródło

„Ilustrowany opis Leszna i ziemi leszczyńskiej” - reprint wydania z 1928 r

Uwagi

 

 

W 16, 16 i 17. stuleciu wielu prześladowanych za wiarę Czechów i Morowian przybywało do Polski. Znaczna ich gro­mada znalazła przytułek u Rafała. III. Leszczyńskiego na ziemi wschowskiej, mianowicie w Lesznie. Krótką historję Jednoty przedstawiłem wedle Karwowskiego w historycznym zarysie Leszna. Przed wojną jeszcze dość liczna w powiecie, przedewszystkiem w Lesznie, straciła Jednota wiele wyznawców skutkiem emigracji do Niemiec l919 r. i 1920 r. Nabożeństwa swe odprawiają kalwini w zbudowanym w 1656 r. kościele św. Jana przy ul. Komenjusza. Pastorem ich jest znany histo­ryk Leszna i znakomity znawca reformacji w Polsce Dr. Bickerich.

Za czasów Polski, licząca kilka tysięcy dusz w samem tylko Lesznie, Jednota, posiada dziś zaledwie kilkadziesiąt rodzin jej wyznania w mieście, w Grunowie oraz w pobliskiej parafji kalwińskiej w Lasocicach. Ogółem posiada powiat dwie tylko parafje kalwińskie, parafję leszczyńską z pastorem prymarjuszem Dr. Bickerichem i parafję lasocicką z pastorem Hűppelerem w Lasocicach.

Kościół   św.   Jana.

Wchodząc na cmentarz od ulicy Kjmenjusza widzimy, że fasadę kościoła pobudowanego z surowej cegły o jednej nawie tworzy na zachodniej jego stronie czworobok wieży­cowy o potężnych podporach schodowatych. Najwyższe jego piętro o płaskiej platformie, otoczone murowanym słupko­wym parapetem, stanowi całość, uwieńczoną wieżycą w stylu barokowym z tarczami zegarowemi. Przez jedno całe stulecie od r. 1552—1556. znajdował się dzisiejszy kościół katolicki w ręku kalwinów, protegowanych przez Leszczyńskich, ówczes­nych dziedziców miasta. Dopiero po zwrocie kościoła katoli­kom l656 r. pobudowali bracia czescy własną świątynię, obecny kościół św. Jana, który w r. 1707 przez wojska rosyjskie zburzony, został gruntownie odbudowanym i w pewnych szcze­gółach wewnętrz zmienionym. Wówczas dano kościołowi, skle­pienie beczkowe oraz różne ornamentacje mianowicie na skle­pieniu, obramowując symboliczne obrazy z czasów dawniej­szych nieznajomego malarza. Wnętrze kościoła uzupełniono przybudówkami na ścianach tak zwanemi emporami. czyli na słupach   spoczywającą  galerją.   którą  nad  głównem  wejściem zdobi druga  wyższa   empora  z   organami.

Ciekawą ozdobą ściany zachodniej jest sześć wiszących tu epitafionów, pamiątek po zmarłych dostojnych parafjaninach przeważnie o polskich szlacheckich nazwiskach. W stylu barokowym ujęta kazalnica o pięknej sznycerskiej robocie podarek opiekunów kościoła rodu Zychlińskich, podpada jako jeden z najgłówniejszych i najwięcej może w oczy bijących przedmiotów w bardzo zresztą skromnie architektonicznie uję­tym kościele. Ciekawy u kazalnicy na pięknej żelaznej ręko­jeści spoczywający zegar piaskowy, tak zwana klepsydra, uległ niestety zniszczeniu. Jako ołtarz, jak zwykle w kościołach ewangelickich, służy prosty suknem pokryły siół, którego jedyną ozdobą jest krzyż na środku stojący. Pozatem posiada kościół cztery pozłacane kielichy w stylu gotyckim i renesan­sowym o misternem wykończeniu. Podziwiać można tu także pokrycia ołtarzowe z 17 i 18 stulecia, niektóre o przepięknej i mozolnej ręcznej pracy, przetykane jedwabiem i złotą nicią różnobarwną. W archiwum kościelnem znajdującem się ponad zakrystją od strony północno-wschodniej znajdują się auto­grafy i niedokończone dzieła Amosa Komeńskiego; najważ­niejsze z nich będą Clamores Eliae. Jest tu także zbiór dzieł w języku czeskim tego samego wielkiego pedagoga. W biblio­tece białym krukiem jest biblja kalwińska z roku l482. później biblja Radziwiłłowska, drukowana po polsku prawdopodobnie w Nieświeżu lub Wilnie z roku

1563. Pozatem słynne druki autorstwa Komeńskiego jak Orbis pictus i Janua linguarum i inne.