Autor

Zbigniew Gryczka

Tytuł

Leszczyński kataryniarz

Źródło

Informator kulturalny i turystyczny 1/2003

Uwagi

 

 

Pierwszego maja ubr., na majowym festynie dziennika „ABC", roz­począł katarynkowe koncerty, leszczynianin od trzech pokoleń, Tadeusz Zajdowicz. Później na leszczyńskim deptaku koncertował w pogodne dni. Jego katarynka liczy 123 lata - została wykonana w Berlinie w 1879 r. Jest pamiątką rodzinną po dziadku górniku, Józefie Szudrze, który kupił ją w Niemczech. W Lesznie i Zaborowie zamieszkał po I wojnie i grywał na niej w latach 1928 -1932, prowadząc jednocześnie małą, obwoźną karuzelę. Po­tem na drugie lata katarynka spoczęła na strychu w Lesznie przy ul. Łaziebnej 17.

W 1999 r. pan Tadeusz, za poradą Janu­sza Skrzypczaka - leszczyńskiego kolekcjonera, zlecił przegląd i naprawę katarynki bojanowskiemu organmistrzowi, Zbigniewowi Aleksandrowi, który instrument czyś­cił, naprawiał i stroił, do kwietnia 2002 r. Na swej katarynce pan Tadzio może zagrać m.in. polkę, mazurka, marsze i walce. Ma ona metalowy walec nabity igiełkami, miech do powietrza (późniejsze katarynki zamiast walca ze szpilkami posiadają taśmy perforowane). Katarynka zachowała znak firmowy berlińskiej firmy Frati i ozdobiona jest herbem Leszna. Dla ułatwienia prze­mieszczania osadzona jest na dwóch kół­kach.

W czasach mojego dzieciństwa kataryniarze posiadali papużki, które wyciągały dla słuchaczy za odpowiednią opłatą horoskopy lub pierścionki, a dzieci na widok kataryniarza śpiewały:

Niet, niet katarynka, ojciec Polak, matka Niemka Ojca diabli pokusili, że się z Niemką ożenili, niet, niet.

Katarynkę wynalazł i skonstruował Włoch Giovanii Barbari, żyjący w Modernie na początku XVIII w. W Polsce pierwsi wędrowni kataryniarze pojawili się około 1760 r. Nowinka przyjęła się. Przed II wojną było w mia­stach i na jarmarkach dużo kataryniarzy. Po wojnie tradycja kataryniarzy zaginęła. Ponownie zjawisko odżyło w drugiej połowie lat sześćdziesiątych, w Warszawie na Starym Mieście. Tradycję przypomniał też Poznań, orga­nizując w dniach 26 i 27 lipca ubr. Międzynarodowy Festiwal Kataryniarzy na Starym Rynku, w którym wzięli udział: rodzina Horsta Klepera z Nie­miec, posiadająca aż 7 katarynek, warszawianin Piotr Bot i Tadeusz Zajdowicz.

Pan Tadeusz w ubiegłym roku występował w radio Wrocław z kabare­tem Elita, na Jarmarku Świętojańskim w Poznaniu, na Jarmarku Dominikań­skim w Gdańsku oraz w Odolanowie. Dał koncert na szóstych urodzinach hipermarketu Auchan w Komornikach pod Poznaniem. 31 sierpnia uświetnił muzyką Dni Kostrzynia.

Leszczyński kataryniarz ma 56 lat, z zawodu jest cukiernikiem. Oprócz gry na katarynce lubi turystykę i pielgrzymowanie: był już w Hiszpanii, Portugalii, Francji i Włoszech.