Autor

Sławomir Szczot

Tytuł

Szpieg króla szwedzkiego

Źródło

Panorama Leszczyńska 18.06.2003

Uwagi

 

 

• O co chodzi w sporze o Komeń­skiego?

Środowiska i instytucje, które sta­wiają go na piedestale, wynoszą jego zasługi na polu pedagogicz­nym. Mówią o nim, że jest „na­uczycielem narodów", twórcą no­wożytnej pedagogiki. Twierdzą także, że powinniśmy wykorzy­stać jego postać, która związana była z Lesznem, po to, aby promo­wać miasto na arenie międzynaro­dowej - szczególnie w dobie Unii Europejskiej. Jedni propagatorzy kompletnie pomijają jego działal­ność polityczną, która w sposób jednoznaczny i bezsporny szkodzi­ła Polsce - wysuwając jednocze­śnie jego oświatowe zasługi. Dru­dzy starają się wybielać tę postać tak, aby zagłuszyć naturalne odruchy sprzeciwu. Używając liberal­nej argumentacji - wbrew faktom - każdą sprawę można przekręcić jak się chce, a człowiek może wy­znaczać sam sobie normy. W ten sposób można wybielić każdego. Metodyka jest tu różna.

 

• O jakich metodach pan myśli?

Na przykład każdemu, który wątpi w zasadność czczenia Komeńskie­go, przypisuje się łatkę nietolerancyjnego szowinisty i w ten sposób ucina dyskusję. Taka próba miała miejsce właśnie na niedawnej se­sji rady miejskiej.

 

• Na czym polega pana zdaniem wina Komeńskiego?

Komeński w swej działalności po­litycznej posunął się za daleko. Nawet adresaci jego planów: wład­cy Anglii, Szwecji, Siedmiogrodu nie podzielali jego projektów. Pró­bował zainicjować koalicję państw protestanckich przeciwko katolikom, Habsburgom i Polsce. W wyniku nowej wojny miały być oswobodzone Czechy, a ofiarą Polska. Przypomnę tylko, że nie mieliśmy żadnych roszczeń terytorialnych, nie okupowaliśmy Czech, ani nie prowadziliśmy z nimi wojny. Dla­czego więc chciał doprowadzić do wojny z Polską? Przez likwidację katolicyzmu chciał wprowadzić si­łą w Polsce reformację, czyli rewo­lucję protestancką. Podczas poby­tu w Elblągu prowadził działal­ność na szkodę Polski - dzisiaj nazwanoby ją „szpiegowską" na rzecz króla szwedzkiego. Informo­wał on swego mocodawcę o sytu­acji społeczno - politycznej, chcąc przyczynić się do jak najszybsze­go pokonania katolicyzmu i Pol­ski.

 

• Kto i dlaczego stara się go wy­bielić?

Początek szczególnego zaintereso­wania się Komeńskim datuję na koniec lat 60., kiedy to po inter­wencji wojsk polskich w Czecho­słowacji próbowano w ten sposób doprowadzić do pojednania podzie­lonych narodów. Właśnie wtedy zaczęły przybywać do Leszna ofi­cjalne delegacje z Czechosłowacji. Obecnie powód jest inny. Pewne środowiska widzą w nim prekur­sora - pomysłodawcę stworzenia nowego ładu światowego, propago­wanego dziś przez masonerię i środowiska liberalne oraz libertyńskie, a przedtem przez różokrzyżowców, z którymi utrzymy­wał bliskie związki. Nowy ład światowy to świat bez granic, państw, narodów z jednym świato­wym rządem, bez katolicyzmu, z pełną tolerancją dla różnego rodzaju odmienności, ale pod warun­kiem, że nie będzie to katolicyzm. Do tego świata bardzo pasuje nasz bohater. Dlatego będziemy coraz częściej spotykali się z próbami podnoszenia Komeńskiego do róż­nych godności.