Autor

Stanisław Jędraś

Tytuł

Jan Amos Komenski

Źródło

Przyjaciel Ludu 2-3/1991

Uwagi

 

 

Jan Amos Komeński był z pocho­dzenia  Czechem.   Urodził  się  2i marca 1592 r.  i  tym samym w roku 1992 przypada 400-lecie jego uro­dzin.   Są   wątpliwości   co   do   miejsca jego  urodzenia.  Niektórzy  autorzy po­dają   Uhersky  Bród, inni  Nivnicę,  je­szcze inni Komno. Miejscowości te le­żą niedaleko siebie na Morawach.

Komeński pochodził z rodziny na­leżącej do sekty braci czeskich. Doma­gała się ona bezwzględnej równości mię­dzy ludźmi, zgodnie z zasadami pier­wotnego chrześcijaństwa. Założył ją w XV w. Piotr Chelczycki i stanowiła ona odgałęzienie husytyzmu. W miarę upły­wu czasu bracia czescy wyrzekali się części swych radykalnych haseł, ale pozostali im do końca wierni w dzie­dzinie oświaty. Domagali się oni udo­stępnienia nauki — przynajmniej w za­kresie elementarnym — wszystkim dzie­ciom, bez względu na pochodzenie, ma­jątek i płeć. Problematyka oświatowa zawsze znajdowała się w centrum za­interesowania braci czeskich i nie jest rzeczą przypadku, że właśnie z ich sze­regów wywodzi się największy pedagog ery nowożytnej.

Rodzice Komeńskiego wcześnie zmar­li, a opiekunowie stosunkowo późno posłali go do szkoły średniej. To opóź­nienie okazało się jednak pożyteczne, gdy jako bardziej dojrzały dostrzega) mocniej braki ówczesnego szkolnictwa, aniżeli jego młodsi koledzy. Sięgając w późniejszych czasach do wspomnień z lat szkoły średniej pisał, że „była ona rzeźnią dla chłopców, siała wśród nich strach i wywoływała nienawiść do li­teratury starożytnej oraz do wszystkich książek. Marnowała dziesięć lat życia każdego ucznia na wpojenie mu wie­dzy, którą przy lepszych metodach na­uczania mógł opanować w ciągu jed­nego roku; zamiast pozyskiwać chłop­ców łagodnością, zmuszała ich do wszy­stkiego biciem; jej nauczanie pełne było niejasności i zagadek- oraz pustych, nie­potrzebnych słów".

W dwudziestym roku życia wyje­chał Komeński na studia teologiczne do Niemiec. Rozpoczął je w Herborn, gdzie studiował pod kierunkiem prof. Jana Alsteda, twórcy encyklopedii pow­szechnej. Alsted był ulubionym profe­sorem Komeńskiego i wywarł ogromny wpływ na jego życie i twórczość. Z Nie­miec wyjechał Komeński na pewien czas do Holandii, gdyż kraj ten miał wówczas najbardziej postępowe szkol­nictwo i należał do najbardziej rozwi­niętych pod względem ekonomicznym. Czynnych było w tym państwie kilka szkół wyższych, a uniwersytet w Lejdzie wychowujący młodzież w duchu kalwińskim, cieszył się sławą między­narodową. Z kolei udał się Komeński na nauki do Heidelbergu, gdzie studio­wał dzieła wielkich astronomów: Gali­leusza, Kopernika, Keplera. Był on pe­łen podziwu dla Kopernika, ale jego teorii o ruchu wirowym i obiegowym Ziemi — ze względów religijnych — nigdy nie uznał.

Po powrocie z Niemiec do Czech Komeński osiadł w miejscowości Fulnek, gdzie był nauczycielem i pastorem. Uczył dzieci inaczej aniżeli ogół nau­czycieli. Zabierał je często za miasto do lasu, aby upajały się urokami przy­rody. Układał też skrypty, by ułatwić im naukę. W Fulnek ożenił się Mag­daleną Wiznowską i miał z nią dwie córki.

Po klęsce pod Białą Górą (8. XI. 1620 r.) Czechy dostały się pod pano­wanie Austrii. Władze cesarskie zaczęły prześladować ludność niekatolicką i Ko­meński musiał się ukrywać. Schronie­nia udzielił mu czeski magnat i współ­wyznawca, Karol z Żerotina. Ukrywając się otrzymał Komeński wiadomość, że żona i córki zmarły z powodu za­razy przywleczonej do Fulnek przez za­przyjaźnione z Austrią wojska hiszpań­skie. Pedagog ożenił się wkrótce powtórnie. Drugą żoną była Dorota, córka biskupa księdza Pawła Cyrillusa, z któ­rą miał pięcioro dzieci — cztery córki i syna. Dorota zmarła w 1648 r. i Ko­meński ożenił się po raz trzeci. Poślu­bił tym razem Joannę Gajus, która przeżyła go o parę lat.

Z powodu prześladowań w swojej ojczyźnie, w lutym 1628 r., przybył Komeński z dużą grupą współwyznaw­ców do Leszna. Trzeba zaznaczyć, że był on, w Lesznie już w 1625 r. i ba­dał możliwości osiedlenia się tutaj. Spo­ra grupa braci czeskich przybyła do miasta już w XVI w. Ówczesny dzie­dzic Leszna — Rafał V Leszczyński — był do braci czeskich, a zwłaszcza Komeńskiego, ustosunkowany bardzo życz­liwie. Kościół pw. św. Mikołaja znajdował się już od wielu lat w rękach braci czeskich, a Rafał Leszczyński też należał do tej grupy dysydenckiej. Ko­meński został nauczycielem i zastępcą rektora leszczyńskiej szkoły. Wraz z nim przybyła tu starszyzna braci czeskich.

Komeński przebywał w Lesznie — z przerwami — do 1656 r. Miasto w tym czasie przeżywało okres wielkiej świet­ności. Na Rynku powstawały piękne kamienice. Dowodem bogacenia się mie­szkańców było oddanie w roku 1539 do użytku pięknego ratusza, o którym Komeński pisał, że nie miał sobie rów­nego w Wielkopolsce (poza Poznaniem). Miasto znacznie poszerzyło swoje gra­nice. Korzystny wpływ na jego rozwój mieli niewątpliwie także uciekinierzy z Moraw i Śląska, gdyż wśród nich było wielu ludzi przedsiębiorczych, którzy rozwijali rzemiosło i handel.

Leszno w okresie pobytu w nim Komeńskiego było liczącym się ośrodkiem nauki i kultury. Nosiło dumny przy­domek „Wielkopolskie Ateny" lub „No­we Ateny". To wyróżnienie nie było tylko czczym frazesem. W Lesznie prze­bywali wówczas wybitni uczeni — rzec można elita intelektualna. Wśród ów­czesnej społeczności leszczyńskiej kwi­tła poezja towarzyska. Osobowością tej grupy była „dziewica polska" — Anna Memorata. Pisarstwo stwarzało żywą atmosferę intelektualną, dzięki której Leszno promieniowało na całą Wielko­polskę. W owym czasie były w mieście czynne dwie drukarnie i obie miały zajęcie.

Istniejąca od 1555 r. szkoła leszczyń­ska stała się w drugiej ćwierci XVII w. bardzo cenioną placówką. Rafał Lesz­czyński był gorącym zwolennikiem reform oświatowych Komeńskiego. W gim­nazjum leszczyńskim pobierali wówczas naukę dwaj synowie Rafała — Włady­sław i Bogusław. Ten ostatni został w 1636 r. dziedzicem Leszna i wydał za­rządzenie zapewniające pełną toleran­cję wszystkim wyznaniom.

W latach trzydziestych zaczęły się pojawiać w leszczyńskiej szkole pod­ręczniki. Były opracowane głównie przez Komeńskiego. Ponieważ jednak bracia czescy spodziewali się, że wkrótce po­wrócą do wolnej ojczyzny, zaczął więc Komeński opracowywać dydaktykę Czes­ką i napisał krótki memoriał do przy­szłych władz czeskich będący swego rodzaju manifestem oświatowym. Dy­daktyka czeska została później posze­rzona i napisana po łacinie jako „Didactica magna", stając się drogowska­zem oświatowym w wielu krajach. Przy poparciu Rafała Leszczyńskiego zaczął też Komeński opracowywać dzie­ło obejmujące całą dotychczasową wie­dzę ludzką, które nazwał „Pansofia".

Zetknąwszy się w gimnazjum lesz­czyńskim z niskim poziomem naucza­nia łaciny napisał Komeński własny podręcznik do nauki tego przedmiotu: „Janua linguarum reserata" („Drzwi języków otworzone"). Został on prze­tłumaczony na wiele języków. Treść podręcznika oparta została na realnym życiu całej ziemi wraz z człowiekiem, jako jej najważniejszym tworem. Ko­meński doszedł do przekonania, że ten podręcznik był dla uczniów za trudny, dlatego napisał podręcznik dodatkowy — mający przygotować do korzystania z „Januy" — i nazwał go „Yestibulum".

W roku 1635 powierzono Komeńskiemu funkcję rektora szkoły. Spadły tym samym na jego barki nowe, odpowie­dzialne obowiązki, Komeński był prze­konany, że głównym powodem niepo­wodzeń ówczesnej szkoły było stosowa­nie przez nią niewłaściwych metod na­uczania. Dlatego przez wiele lat i głów­nie przez własne doświadczenia i ob­serwacje badał, w jaki sposób należy przekazywać młodzieży wiedzę, aby była „ścisła, gruntowna i jasna, a równo­cześnie łatwa i miła". Szkoła powinna mieć — uczył mistrz Amos — dobre podręczniki, dobrych nauczycieli i do­bre metody nauczania. Uczył, że pod­stawową sprawą jest tu nauczanie po­glądowe. Nie wystarczy jednak „da­nych rzeczy tylko oglądać, ale powi­nien je uczeń poznawać wszystkimi zmysłami, bo niczego nie ma w umyśle, czego by wpierw nie było w zmysłach" — uczył Komeński. Uważał, że różno­rodne zabiegi natury metodycznej nie dadzą efektów, jeśli nauczyciele nie wy­kluczą z arsenałów środków dydaktycz­nych przymusu i kary fizycznej. Po­wodują one jedynie znienawidzenie szkoły i książek.

Komeński dostrzegał dużą korzyść dydaktyczną w teatrze szkolnym. Ma­jąc do tej formy głębokie przekonanie, napisał po łacinie dwa utwory drama­tyczne, na których uczono w szkole le­szczyńskiej mowy starożytnych Rzy­mian. W styczniu 1640 r. wystawiono w gimnazjum sztukę Komeńskiego pt. „Diogenes, cynicus redivivus" („Diogenes, cynik zmartwywstały"), a w rok później sztukę „Abraham patriarcha".

Komeński często podkreślał, że pro­ces wychowania zaczyna się zaraz po urodzeniu dziecka, a nie dopiero od momentu uczęszczania do szkoły, a na­wet napisał oryginalny traktat na ten temat uważany za pierwszy przykład pedagogiki przedszkolnej. Okres wycho­wania przedszkolnego nazwał „schola maternae" („szkoła macierzyńska"). Szczególnie podkreślał rolę wychowania fizycznego i moralnego oraz dobrego przykładu w wychowaniu. Od szóstego roku życia powinno dziecko uczęszczać do szkoły elementarnej, którą on nazy­wał szkołą ojczystego języka. W szkole średniej natomiast — dowodził Komeń­ski — powinni się uczyć ci wszyscy, których ambicja sięga wyżej aniżeli warsztaty rzemieślnicze.

Okres największego rozkwitu dzia­łalności pedagogicznej Komeńskiego przypadł na początki angielskiej rewo­lucji burżuazyjnej, która uznała refor­mę nauczania i wychowania za jeden z głównych środków obalenia feudalizmu w kraju. W związku z tym zaproszono Komeńskiego do Anglii. Pod wpływem pierwszych pozytywnych wrażeń napisal rozprawę „Via lucis" („Droga świa­tła"). Propagował w niej ideę powszech­ności oświaty, powołanie międzynaro­dowego kolegium uczonych dla opra­cowania podręczników, programów, stworzenie powszechnego języka mię­dzynarodowego. Rozwój wydarzeń poli­tycznych w Anglii zadał jednak cios nadziejom Komeńskiego. Po opuszcze­niu Anglii rozpoczął on współpracę ze Szwecją. Kanclerz Oxenstierna zapropo­nował mu opracowanie podręczników dla szkół szwedzkich. W okresie pracy dla Szwedów uczony mieszkał w El­blągu. Kilkuletnia współpraca nie przy­niosła mu zadowolenia. Komeński spo­dziewał się, że Szwecja pomoże Cze­chom w odzyskaniu niepodległości. Nic takiego jednak się nie stało.

Po powrocie z Elbląga do Leszna trwała przez pewien czas koresponden­cja i wymiana myśli pomiędzy Komeńskim, a Krzysztofem Opalińskim — wo­jewodą poznańskim. Opaliński w swej siedzibie w Sierakowie zamierzał otwo­rzyć gimnazjum i zwrócił się do Komeńskiego o program i podręczniki. Otwarcie szkoły nastąpiło we wrześniu 1650 r. Komeński nie uczestniczył w nim. Nie zachował się również pro­gram, ale jest on znany z przemówie­nia rektora — Jana Misalskiego. Pod koniec lat czterdziestych Komeński zo­stał biskupem Jednoty Braterskiej.

Szerząca się od czasów króla Jana Kazimierza kontrreformacja w Polsce spowodowała, że czeski uczony zaczął szukać opieki u książąt Rakoczych w Siedmiogrodzie, a nawet nakłaniać ich, by się ubiegali o koronę polską. W tym celu wyjechał w roku 1650 do Sarospatak. Próbował tam także zreformo­wać gimnazjum. Największym rezulta­tem czteroletnich wysiłków pedagogicz­nych w Sarospatak było przygotowanie do druku świetnego podręcznika „Orbis sensualium pictus" („Świat zmysłowy w obrazach"). Połączył w nim Komeński naukę łaciny z nauką o rzeczach. W pod­ręczniku znalazło się dużo ciekawych ilustracji.

Po powrocie pedagoga z Sarospatak sytuacja polityczna Polski zaczęła się szybko pogarszać. W lipcu 1655 r. na Polskę najechały wojska szwedzkie i wkrótce opanowały cały kraj. Komeń­ski i bracia czescy uważając, że protes­tancki król Szwecji — Karol Gustaw — będzie dla nich łaskawszy aniżeli katolicki Jan Kazimierz, stanęli po stro­nie Szwedów, co oczywiście nie mogło być dobrze widziane przez większość Polaków. Komeński i bracia czescy stali po stronie Szwecji aż do końca. Dlatego też, gdy zaczęły zwyciężać woj­ska króla Jana Kazimierza i podeszły do Leszna, uczony ratował się ucieczką. Było to w ostatnich dniach kwietnia 1656 r.

Komeński udał się do Amsterdamu i w Holandii spędził resztę życia. Pro­wadził tam polemiki z różnymi prze­ciwnikami i propagował międzynarodo­wy pokój. W 1657 r. wydał „Opera didacticą omnia". Dzieło to obejmowało wszystkie jego rozprawy i ważniejsze prace pedagogiczne napisane przeważ­nie w czasie pobytu w Lesznie. Naj­większe pragnienia życiowe Komeńskie­go się nie ziściły. Papiestwu i cesar­stwu Habsburgów nie życzył dobrze, ale oni przetrwali. Czesi nie odzyskali niepodległości, a plany związane z Ka­rolem Gustawem i książętami z rodu Rakoczy okazały się wręcz fatalne. Prag­nienie wolności dla Czechów było u Komeńskiego tak ogromne, że łatwo uwierzy w tzw. objawienia i proroc­twa, które w niczym się jednak nie sprawdziły.

Komeński zostawił po sobie ogrom­ną spuściznę pisarską. Propagował — jak na ówczesne czasy — wręcz rewo­lucyjne szkolnictwo. Był człowiekiem ogromnej wiedzy i nazywa się go „Na­uczycielem narodów". Zmarł 15 listo­pada 1670 r. w Amsterdamie. Pocho­wany został w kościele kalwińskim w Naarden na przedmieściu Amsterdamu.