Autor

Aleksander Piwoń

Tytuł

Leszno pod okupacją

Źródło

Przyjaciel Ludu 1-2/1993

Uwagi

 

 

1 września 1939 r., w godzinach rannych, rozpo­częła się druga wojna światowa. Wojska hitlero­wskie uderzyły na Polskę. Wybuch wojny zastał żołnierzy i oficerów leszczyńskiego garnizonu na stanowiskach osłonowych. Po stronie niemieckiej znajdowały się oddziały Grenzschutzu wzmocnione regularnymi oddziałami piechoty. Około godziny 515 miasto zostało ostrzelane ogniem artyleryjskim. Niebawem miejscowi Niemcy rozpoczęli akty dy­wersyjne. W wyniku ich działań poległ strzelec Pa­weł Koprykowski. Jeszcze przed wybuchem wojny ewakuowano z Leszna wiele urzędów i instytucji państwowych i samorządowych; opuściła też miasto część cywilnej ludności. 2 września dokonano z Le­szna wypadu rozpoznawczego w kierunku Wscho­wy. Czołówka polskiego wypadu dotarła do rogatek miasta. Ostrzelano ogniem artyleryjskim koszary wroga. Wypadem dowodził dowódca 55 Poznań­skiego Pułku Piechoty płk. Władysław Wiecierzyński. Na rozkaz dowódcy Wielkopolskiej Brygady Kawalerii gen. Romana Abrahama jednostki leszczyńskiego garnizonu przystąpiły następnego dnia do wycofywania się za Wartę. Rankiem 4 września do opuszczonego miasta wkroczyły niemieckie od­działy.

Rozpoczęła się trwająca pięć lat i pięć miesięcy okupacja hitlerowska. Cechował ją niesłychany ter­ror i eksterminacja ludności polskiej i żydowskiej. W akcjach przemocy i wyniszczenia Polaków nie­mały udział mieli miejscowi Niemcy. Pierwszym burmistrzem miasta pod okupacją hitlerowską zo­stał właściciel młyna parowego Martin Schneider. Władze okupacyjne rozpoczęty działalność od orga­nizowania służb policyjnych, mających zająć się roz­poznaniem terenu oraz likwidacją resztek polskiego oporu i utrzymaniem ludności polskiej w posłu­szeństwie. Jeszcze we wrześniu 1939 r. rozpoczęły się aresztowania polskich działaczy politycznych i społecznych, inteligencji i Żydów. Miejscowy1 areszt nie mógł wszystkich pomieścić. Część are­sztowanych trzeba było wywieźć do innych więzień. Jednym z instrumentów terroru stał się Arbeitsamt. Urząd Pracy rejestrował wszystkich nie zatrudnio­nych Polaków, których następnie kierował do półdarmowej pracy w niemieckich przedsiębiorstwach państwowych, komunalnych i prywatnych. Co­dziennym udziałem ludności polskiej stały się także rabunki i rekwizycje mienia, a później konfiskaty majątku i wywłaszczenie z nieruchomości. Polskie przedsiębiorstwa przemysłowe, handlowe, zakłady rzemieślnicze i inne placówki usługowe oddawano Niemcom. Już w pierwszych tygodniach okupacji dla zatarcia śladów polskości usunięto z urzędów, instytucji, przedsiębiorstw i domów polskie napisy. Miastu przywrócono nazwę Lissa z czasów zaboru pruskiego. Niemieckie nazwy nadano również uli­com i placom. Ażeby utrzymać Polaków na niskim poziomie umysłowym, zlikwidowano w marcu 1940 r. polskie szkolnictwo powszechne (polskie szkoły średnie nie działały od początku okupacji). Dla dzieci polskich utworzono później odrębną szkołę powszechną z niemieckim językiem wykła­dowym i specjalnym programem zezwalającym je­dynie na nauczanie najprostszych wiadomości z za­kresu czytania, pisania i rachowania. Nauka odby­wała się nieregularnie, z dużymi przerwami.

W celu zastraszenia ludności polskiej i osłabie­nia woli oporu rozstrzelano w dniu 21 października 1939 r. pod murem więzienia przy pl. T.Kościuszki 20 polskich zakładników. Najmłodszy liczył 18 lat. Podobne egzekucje odbywały się wówczas w wielu miastach Wielkopolski. Świadkami oskarżenia byli zwykli miejscowi Niemcy. Przed sądem doraźnym w Lesznie tę haniebną rolę odegrali Artur Kramer i Wolfgang Bickerich, pastor kościoła reformowa­nego św. Jana. Hitlerowcy rozstrzeliwali również Polaków w lesie rydzyńskim. Na egzekucje wywozili skazańców samochodami z miejscowego więzienia. Katownią Polaków była także siedziba gestapo przy ul. 17 Stycznia. Przeszło przez nią wiele osób wywie­zionych następnie do obozów koncentracyjnych. W Lesznie działały ponadto obozy pracy dla Polaków i Żydów oraz obóz jeniecki dla oficerów alianckich. Żydów przywieziono do Leszna w 1941 r. z getta w Łodzi. Zmuszano ich do ciężkiej pracy przy roz­budowie węzła kolejowego, dokonywanej w związku z agresją na Związek Radziecki. Za błahe przewi­nienia, a zwłaszcza za poszukiwanie żywności, kara­no wygłodzonych więźniów śmiercią. Pozostałych przy życiu Żydów wywieziono w 1943 r. z powrotem do getta lub bezpośrednio do obozu zagłady.

Nieomal równolegle z akcją wywłaszczania Po­laków i Żydów Niemcy dokonywali wysiedlania ro­dzin polskich i żydowskich do Generalnego Guber­natorstwa, utworzonego jesienią 1939 r. z ziem Pol­ski centralnej. W pierwszej kolejności wysiedlenia­mi dotknięto tak zwaną warstwę przywódczą, to jest urzędników, nauczycieli, adwokatów, przedsiębior­ców, kupców i powstańców wielkopolskich. W Le­sznie i powiecie leszczyńskim pierwsze zorganizo­wane na dużą skalę wysiedlenie Polaków i Żydów nastąpiło w nocy z 11 na 12 grudnia 1939 r. Wysied­lonych zgrupowano w szkole powszechnej przy pl. drą J.Metziga i następnie wywieziono koleją do To­maszowa Mazowieckiego. Grudniowe wysiedlenie dało początek kolejnym akcjom trwającym nieomal przez cały czas okupacji. W1941 r. zaczęto również przeprowadzać na dużą skalę rugi Polaków z miesz­kań. Wysiedlenia i rugi przeprowadzano zwykle we wczesnych godzinach rannych. Dotkniętym nimi pozwalano zabrać jedynie niewielki bagaż. Na miej­sce wysiedlonych i wyrugowanych Polaków nieomal natychmiast osadzano Niemców sprowadzanych ze Wschodu. Celem tych działań była całkowita ger­manizacja obszarów wcielonych do Rzeszy.

Nienawiść hitlerowców do Polaków przejawiała się również w stosunku do kościoła katolickiego. Podobnie jak i innych miejscowościach Kraju Warty kościół katolicki w Lesznie zamknięto dla ludności polskiej (1941 r.), a księży polskich aresztowano wywieziono do obozów koncentracyjnych. Wznoszony przed wybuchem wojny kościół pod wezwaniem św. Szczepana został wysadzony w powietrze; cegły z rozbiórki przeznaczono na budowę domów dla Niemców ewakuowanych z Rzeszy z powodu alianckich bombardowań.

Znaczenie Leszna, zwłaszcza jako ważnego węzła kolejowego i drogowego, powodowało, iż niemal od początku okupacji było ono terenem działania polskich organizacji podziemnych. W 1939 r. do konspiracji przeszli harcerze, zwłaszcza tak zwanej „Siódemki", czyli drużyny kolejowej. Do ruchu sporu włączyli się także wojskowi. W 1940 r. w Lesznie i powiecie działała rozbudowana sieć komórek Związku Walki Zbrojnej, późniejszej Armii Krajowej. Inspektoratowi Rejonowemu ZWZ/AK podlegały obwody Leszno, Gostyń, Rawicz i Wolsztyn (w 1943 r. odłączono Gostyń i Rawicz). Twórcą ogniw ZWZ/AK i zarazem pierwszym dowódcą Rejonu był ppor. Jerzy Handke. Spora grupa kon­spiratorów rekrutowała się spośród pracowników kolei i poczty. Ułatwiało to wykonywanie zadań wy­wiadowczych i sabotażowych. Po dekonspiracji Handkego w 1943 r. kolejny cios zadało gestapo inspektoratowi AK w Lesznie w czerwcu i lipcu 1944 r. Przeprowadzono wtedy w jego szeregach masowe aresztowania. Kilkudziesięciu więźniów, w tym kadrę przywódczą, umieszczono w obozie roboczo-śledczym w Żabikowie, gdzie wielu straciło życie w tragicznych okolicznościach. Dekonspiracji uległy wówczas także dwie inne organizacje podziemne: „Żaba", działająca od 1941 r. w Zaborowie, Henrykowie i Lesznie oraz „Cement", placów­ka Wielkopolskiej Organizacji Wojskowej. Hitle­rowcy nie wykryli natomiast podziemia lewicowego, które pod koniec 1944 r. utworzyło Tajny Komitet Robotniczy w Lesznie. Komitet czynił przygotowa­nia do przejęcia miasta po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną. Chlubną kartę działalności podziemnej stanowiło także tajne nauczanie. Rozumiejąc zna­czenie oświaty dla zachowania polskości przez mło­de pokolenie podjęto je samoistnie w wielu rodzi­nach już jesienią 1939 r. Nauka odbywała się wie­czorami i w dniach świątecznych. Uczyli znajomi nauczyciele, rodzice i starsze rodzeństwo. Tajne nauczanie, podległe Kuratorium Wojennemu na ob­szarze województwa poznańskiego, powstało w Le­sznie dopiero w 1942 r. Kierował nim nauczyciel Liceum Pedagogicznego Władysław Rosochowicz, wspierany przez nauczycielki: Teresę Bartecką i Pe­lagię Dźwikowską oraz diakona Edmunda Fórmanka. Pomagali w tej pracy ich wychowankowie i stu­denci. Po przerobieniu partii materiału poddawano uczniów komisyjnemu egzaminowi ustnemu i pise­mnemu, wystawiając zaszyfrowane zaświadczenia egzaminacyjne. Tajnym, zorganizowanym, naucza­niem objęto 25 uczniów szkół średnich.

Leszno zostało wyzwolone spod okupacji hitle­rowskiej dopiero pod koniec stycznia 1945 r., a ści­ślej w nocy z 30 na 31 stycznia, po trzech dniach walk na przedpolach miasta oddziałów Armii Czerwonej l Frontu Ukraińskiego z jednostkami niemieckiej 9 Armii Polowej.