Autor

Jerzy Zielonka

Tytuł

„Panorama Leszczyńska”

Źródło

Przyjaciel Ludu 5-6/1995

Uwagi

 

 

Pierwszy numer tygodnika "Panorama Leszczyń­ska" ukazał się 14 grudnia 1979 r. Dziennikarzy i obsługę techniczną przyjmowano do pracy w dwóch turach: l listopada i l grudnia. Decyzje po­lityczne w sprawie utworzenia w Polsce 35 nowych tygodników były tak pospieszne, że na starcie nie zdołano zapewnić właściwych warunków pracy.

Przez 3 miesiące (do lutego 1980 r.) zespół re­dakcyjny "Panoramy Leszczyńskiej" korzystał z jed­nego małego pomieszczenia w oddziale wojewódz­kim "Gazety Poznańskiej" w Lesznie przy ul. Sło­wiańskiej 38. Później urządzono funkcjonalną reda­kcję w dwóch mieszkaniach, na parterze bloku nr 3. przy ul. Czechosłowackiej. Tam było już znacznie lepiej. Wreszcie w 1988 r. nastąpiła przeprowadzka do biurowca przy ul. Mickiewicza 5. gdzie redakcja zajmuje część II piętra oraz jedno pomieszczenie na I piętrze, w którym pracuje Biuro Ogłoszeń.

Tendencje odtworzenia prasy regionalnej i lo­kalnej - mimo pełnej centralizacji polskiego rynku prasowego - były dostrzegalne w południowo-zachodniej Wielkopolsce w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Wychodziły one głównie z kręgu stowarzyszeń kulturalnych, miłośników miast i ziem, w tym parokrotnie z Leszczyńskiego Towarzy­stwa Kulturalnego i Towarzystwa Miłośników Ziemi Kościańskiej.

Namiastkę informacji lokalnych dawały tere­nowe wydania gazet poznańskich. Leszno miało re­jonowy, a później wojewódzki oddział "Gazety Po­znańskiej", z redakcją umieszczoną najpierw w Ra­tuszu. Kierownikiem oddziału do 1973 r. był Szcze­pan Ławniczak. Oddziałem tym kolejno kierowali: od 1973 do 1979 - autor niniejszego opracowania, od 1979 do 1992 - Jerzy Wizerkaniuk. po nim Adam Podsiadły.

Nadzieje na własna gazetę wzrosty w 1976 r., po utworzeniu województwa leszczyńskiego. W 1976 r. zdecydowano utworzyć w Lesznie oddział wojewó­dzki "Głosu Wielkopolskiego". Pierwszym kierow­nikiem był Tomasz Talarczyk. obecnie publicysta w "GW" w Poznaniu, po nim - w 1980 r. szefem został Andrzej Rutecki. który kieruje oddziałem do dziś (1995 r).

W tym samym czasie powołano oddział Polskiej Agencji Prasowej, który zajmował się dostarcza­niem informacji z województwa leszczyńskiego do serwisów agencji, a za ich pośrednictwem do prasy centralnej i regionalnej innych województw. Kie­rownikiem oddziału PAP w Lesznie był Tadeusz Kujanek z Poznania: oddział mieścił się przy ul. Słowiańskiej 38. Zlikwidowano go pod koniec lat osiemdziesiątych.

Równolegle do tych posunięć podjęto starania o objęcie terenu województwa leszczyńskiego zasię­giem oddziaływania miesięcznika społeczno-kulturalnego "Życie Nadobrza". którego redakcja mieści­ła się w Wolsztynie /woj. zielonogórskie/, a podlega­ła - tak jak "Gazeta Poznańska" i "Głos Wielkopol­ski" - Oddziałowi RSW "Prasa".

"Życie Nadobrza", którym kierowała wtedy Ha­lina Siecińska. stanowiło jedną z nielicznych w kraju efemeryd. które przetrwały erę centralizacji prasy lokalnej. Poprzednikiem "Życia" był "Głos Wolsztyński", klasyczna "powiatówka". W 1976 r. zasięg tematyczny "Życia Nadobrza" objął Kościan i oko­lice, a później całe województwo leszczyńskie.

''Panorama Leszczyńska" ma wiec w swojej ge­nezie społeczne tęsknoty regionalne, które wyrażało na tym obszarze "Życie Nadobrza", doświadczenie zawodowe dziennikarzy i współpracowników lesz­czyńskich, wreszcie ambicje wojewódzkich władz partyjnych i państwowych. Ponieważ podobne am­bicje występowały w innych regionach, w październiku 1979 r. Biuro Polityczne KC PZPR podjęło decyzję o powołaniu 35 wojewódzkich tygodników partyjnych, w tym "Panoramy Leszczyńskiej". Do 1989 r. tygodnik formalnie podlegał Wydziałowi Komitetu Centralnego PZPR. cenzurowany był przez Urząd Kontroli Prasy. Publikacji i Widowisk w Poznaniu. Nie ma co ukrywać, że znaczny wpływ na jego treść miała wojewódzka instancja partyjna, choć i tak był on nieporównywalnie mniejszy niż w: innych województwach.

 

Stare i nowe

Dzięki dużemu liberalizmowi w kwestiach rol­niczych, ekologicznych, ekonomicznych i historycz­nych, pismo zostało dobrze przyjęte przez czytelni­ków. Pierwszy numer ukazał się w nakładzie 20 tyś. egz. /przy niemal zerowych zwrotach/, nr 10 w na­kładzie 33 tyś. egz. W 1986 r. nakład pisma przekro­czył 52 tyś. egz.

Warto jednak w tym miejscu dla sprawiedliwo­ści odnotować, że do 1989 r. rynkiem prasowym nie rządziły prawa konkurencji, limitowano centralnie papier, odgórnie wyznaczano liczbę stron reklamo­wych itp. "PL" na tle innych tygodników wyróżniała się i wyróżnia nadal hermetycznym profilem regio­nalnym. Głównym kryterium każdej informacji i każdego artykułu jest związek tematu z wojewó­dztwem. Ten niewygodny dla twórczości dziennikar­skiej warunek sprawił jednak i sprawia nadal, że pismo unika wielkich burz politycznych oraz ostrych konfliktów wewnątrzredakcyjnych.

Wychodząca obecnie - w nakładzie 56 tyś. -"Panorama Leszczyńska", według nowej koncepcji opracowanej i stale usprawnianej przez nowe kie­rownictwo pisma jako swoisty magazyn regionalny dla wszystkich stanów, już bez politycznego stero­wania i cenzury, pozostaje w czołówce regionalnych pism krajowych pod względem nasycenia rynku czy­telniczego /l sprzedany egzemplarz na 7.5 statysty­cznych mieszkańców województwa/, a także wyni­ków ekonomicznych, skuteczności i zasięgu reklamy itp. Tygodnik pozostaje blisko ludzi, problemów i zdarzeń, którzy są najbliżej nas. Redakcja łączy sza­cunek dla tradycji i przeszłości ze spojrzeniem na teraźniejszość i wychodzeniem w przyszłość.

 

Przed laty

Pierwszy zespół tworzyło 15 osób. Redaktorem naczelnym /do 1989 r./ był Adam Zając, magister wychowania fizycznego, poprzednio instruktor wy­działu propagandy KW PZPR w Lesznie.

Z leszczyńskiego oddziału "Gazety Poznań­skiej" do "PL" przeszli: Zofia Nowak - maszynistka. Bogdan Ludowicz - fotoreporter, Roman Majewski, magister socjologii i Jerzy Zielonka, magister ekonomii /wtedy zastępca red. naczelnego/.

Z "Życia Nadobrza", które z powstaniem "PL" uległo likwidacji, pracę w Lesznie podjęli: Halina Siecińska, magister kulturoznawstwa /wtedy sekre­tarz redakcji "PL"/oraz Waldemar Klemke - fotore­porter.

Do zespołu pozyskano 3 młodych dziennikarzy z prasy poznańskiej. Byli to: Jan Biłoś z "Głosu Wiel­kopolskiego" i Jarosław Piotrowski z "Gazety Po­znańskiej" - magistrowie dziennikarstwa oraz Grze­gorz A.Pejda - magister filologii rosyjskiej.

W pierwszej ekipie "PL" pracowali jeszcze: se­kretarka - Małgorzata Strauchmann. maszynistka Danuta Filipowska, kierowca Grzegorz Kusz i sprzątaczka Genowefa Stefaniak. Pismo drukowa­no na początku we Wrocławiu, a redaktorem tech­nicznym był Edmund Zborowicki. Od 1983 r. druk przejął nowy zakład w Poznaniu przy ul. Ziębickiej. z którą "PL" współpracuje do dziś.

Tygodnik od pierwszych numerów pozyskał wielu współpracowników i korespondentów. Byli wśród nich: Marcin Rydlewicz, Henryk Kozłowski z Leszna. Leon Nowak z Rawicza, dalej Anna Żalik. Zdzisław Smoluchowski. Stanisław Jedraś i Stani­sław Kolba z Leszna. Wszystkich nie sposób wymienić.

 

W spółdzielni

Obecnie zespół pracuje w składzie: Rafał Frąckowiak. Elżbieta Kuśnierek. magister geografii /se­kretarz, redakcji/. Robert Lewandowski. magister dziennikarstwa /zastępca red. naczelnego/. Bogdan Ludowicz /fotoreporter/. Roman Majewski /reda­ktor naczelny/. Rafał Makowski, magister dzienni­karstwa. Marek Olejniczak /redaktor techniczny/. Maciej Papież. Marek Szymański. magister dzienni­karstwa i Jerzy Zielonka.

Redakcja ma silnie rozbudowaną sieć kore­spondentów, liczącą ponad 40 "piór". Do grona sta­łych współpracowników zalicza się: Irenę Annę Bajserowicz. Andrzeja Cieślika. Mariusza Cwojdę. Lilę Gabryelów. Jarosława Glapiaka. Stanisława Jedrasia, Włodzimierza Jędrzejczaka. Alinę Samolewską /grafika/, Sławomira Skrobałę /fotoreportaż/ i Ra­dosława Wróblewskiego.

Przemiany społeczno-polityczne nie ominęły redakcji. W latach 1989-1990 zespół "PL" miał niski wskaźnik upartyjnienia. Członkami PZPR byli tylko dziennikarze i to w mniejszości. Powstała wtedy nieformalna grupa ze Zbigniewem Greźlikowskim, Robertem Lewandowskim i Romanem Majewskim, która podjęła trudne działanie obrony tytułu i jednocześnie uniezależnienia pisma od wpływów poli­tycznych.

Po wielu zabiegach i staraniach, także po kon­fliktach, w 1990 r. utworzono Spółdzielnię Wydaw­niczą "Panorama" w Lesznie, w skład której wchodzi obecnie 16 członków. W ramach statusu spółdziel­czego "PL" uzyskała pełną niezależność. Z zespołu redakcyjnego odeszli: Adam Zając. Antoni Neczyński i Halina Siecińska. Utworzyli oni w Lesznie gazetę "ABC". Adam Zając stworzył ponadto w Le­sznie "Tygodnik Żużlowy" - pismo specjalizujące się w sportach motorowych.

Najwyższą władzę Spółdzielni "Panorama" w Lesznie stanowi walne zebranie udziałowców, które odbywa się raz w roku. Prezesem zarządu jest od 1990 r. Roman Majewski. zarazem redaktor naczel­ny "PL", wiceprezesem i zastępcą redaktora naczel­nego od 1992 r. - Robert Lewandowski /poprzednio Zbigniew Greźlikowski/. członkiem zarządu Spółdzielni od 1990 r. - Elżbieta Kuśnierek. Radzie Spółdzielni kolejno prezesowali: Zofia Stefaniak. Jerzy Zielonka i Marek Szymański.

W warunkach konkurencji rynkowej "Panora­ma Leszczyńska" jest najpoczytniejszym czasopis­mem w województwie. Z badań prowadzonych przez Wielkopolską Agencję Informacyjną "Press -Service" wynika, że tygodnik każdorazowo czyta 78,8% mieszkańców miasta Leszna, a w odniesieniu do całego województwa wskaźnik ten jest jeszcze wyższy, bo wynosi 81,7% mieszkańców. W tej dzie­dzinie wyprzedzamy wszystkie tytuły ukazujące się na lokalnym rynku.

"Nowa" "Panorama Leszczyńska" różni się od pierwszych wydań pod wielu względami. Wyraźne jest odideologizowanie tekstów, zwrot w kierunku krótkich treści informacyjnych, uwzględnianie wy­magań reklamowych oraz coraz nowocześniejsza, komputerowa, technika łamania i druku. Od wrześ­nia 1992 r. Spółdzielnia wydaje też nowy tytuł o nazwie "Cztery Koła" - magazyn motoryzacyjny o ogólnopolskim zasięgu z redakcją w Poznaniu.

Obecnie pracownicy "PL" nie należą do żadnej partii.

Towarzyszę tej gazecie od pierwszego numeru, tak jak: Roman Majewski, Bogdan Ludowicz i Zofia Stefaniak. Przyglądam się wysiłkowi zespołu, stałej walce myśli o lepszy, nowocześniejszy kształt pisma. Nieraz się boje, że coś się nie uda; czasem czuję zazdrość o to, że nowej, młodszej ekipie udaje się to, czego nie mogliśmy lub nie potrafiliśmy zrealizować w początkach tygodnika. Ale łapię się zaraz na tym. że przecież - mimo różnych przeciwności - "Panora­ma" jest "Panoramą", wyraźnie przewodzi na regio­nalnym rynku, a jej dzisiejszy kształt tworzą ludzie, z którymi przepracowałem spory szmat czasu. I wte­dy przestaję zazdrościć.