Autor

Stanisław Jędraś

Tytuł

Franciszek Rajewski

Źródło

Przyjaciel Ludu 1-2/1995

Uwagi

 

 

Franciszek Rajewski był długoletnim nauczycie­lem szkół podstawowych, inspektorem szkol­nym, dyrektorem Technikum i Liceum Ekono­micznego oraz Zasadniczej Szkoły Zawodowej Nr 2 w Lesznie. Urodził się 4 grudnia 1905 r. w Boszkowie, ówczesnym powiecie śmigielskim. O wsi tej, położonej w otoczeniu kilku jezior, w późniejszym życiu często wspominał. Mieszkał tutaj do 12 roku życia. Ojcem jego był Szczepan, a matką Barbara z domu Skrzypczak. Wychowywał się w rodzinie bar­dzo licznej, składającej się z 12 dzieci. Rodzice po­siadali w Boszkowie średniej wielkości gospo­darstwo rolne oraz młyn-wiatrak. Ojciec Szczepan był zamiłowanym młynarzem, a Franciszek często go w tej pracy zastępował. W 1917 r. przenieśli się na większe gospodarstwo do Bruszczewa koło Śmi­gła. Franciszek uczęszczał do szkoły powszechnej w Starkowie. W 1920 r. wstąpił do Seminarium Na­uczycielskiego w Lesznie, gdzie w 1925 r. zdał ma­turę, uzyskując uprawnienia do nauczania w publi­cznych szkołach powszechnych. Pobyt w semina­rium przy różnych okazjach często później wspomi­nał. Interesował się losem swych nauczycieli, a zwłaszcza dyrektora seminarium dr. Jana Wowcza-ka i ks. prefekta Tadeusza Peika. Uczestniczył we wszystkich zjazdach absolwentów.

Rok 1925 był rokiem rozpoczęcia ofiarnej pra­cy nauczycielskiej. Pierwszą posadę otrzymał w wio­sce Szkaradowo koło Jutrosina i pracował tu do 30 września 1932 r., zyskując sobie uznanie tamtejszej społeczności. W1927 r. zdał przed komisją w Semi­narium Nauczycielskim w Rawiczu drugi egzamin nauczycielski. W roku szkolnym 1931/32 uczestni­czył w Państwowym Wyższym Kursie Nauczyciel­skim w Toruniu - w grupie humanistycznej - i ukoń­czył go z wynikiem bardzo dobrym.

Z dniem l października 1932 r. został, na włas­ną prośbę, przeniesiony do Publicznej Szkoły Powszechnej Nr l w Rawiczu i był tutaj do 30 września 1935 r. W czasie pracy w Rawiczu ożenił się. Było to w październiku 1934 r. Małżonką została Włady­sława Barańska z Leszna, córka powstańca. Jana Barańskiego. W sierpniu 1935 r. przyszło na świat pierwsze dziecko - córka Danuta.

Od l października 1935 r. zaczął pracować jako kierownik szkoły w Brennie-Wijewie, zaskarbiając sobie uznanie tamtejszych ludzi. W 1937 r. powię­kszyła się rodzina - tym razem był to syn Jerzy. Pracę w tej wsi Rajewski kontynuował do 1939 r. Z dniem l września 1939 r. miał objąć funkcję kierownika szkoły w Rydzynie, jednak z powodu wybuchu wojny do tego nie doszło. 24 sierpnia 1939 r. został zmo­bilizowany. Jego jednostką wojskową był 56 pułk piechoty w Krotoszynie. Okazało się, że zatroskaną rodzinę pożegnał na długo. Przebył kampanię wrześniową, dostając się 18 września do niewoli radzieckiej. Dlatego do radzieckiej, gdyż jego grupa wojskowa była stale przesuwana na wschód kraju.

Do niewoli dostał się Monastarzyskach, skąd jeńcy byli transportowani pociągiem towarowym aż poza Moskwę. Tutaj uniknął śmierci, gdyż nie podał, że jest oficerem i nauczycielem. 11 listopada 1939 r., w ramach wymiany jeńców wojennych pomiędzy Niemcami i ZSRR, został przekazany do niewoli niemieckiej. Surową zimę 1939/40 spędził w Muhlbergu, na łące pod namiotami. W kwietniu 1940 r. został przeniesiony do stalagu Hohnstein i pracował tam na poczcie obozowej. Wśród jeńców zawiązała się tam tajna organizacja zbrojna, której F. Rajewski był przewodniczącym. W obozie nie brakowało momentów zagrażających życiu. Kiedyś otrzymał F. Rajewski list, w którym go informowano, że przez Czerwony Krzyż otrzyma paczkę żyw­nościową. Miały w niej być m.in. śliwki. W liście podano, że jedząc je powinien uważać, gdyż niektó­re z nich mogą być robaczywe. Po nadejściu paczki pierwsze śliwki skosztował Niemiec. Na szczęście nic w nich nie było, natomiast w pierwszej śliwce, którą zjadł F. Rajewski, znajdował się mikrofilm. Obóz w Hohnstein wyzwolili Amerykanie wiosną 1945 r.

Rodzina Franciszka Rajewskiego przebywała w czasie wojny w Miastku. Z chwilą jej wybuchu rolnik nazwiskiem Mały zabrał ich do siebie i u niego przetrwali wojnę. 4 marca 1940 r. przyszła na świat córka Krystyna, którą ojciec zobaczył dopiero po powrocie z niewoli, gdy miała ponad 5 lat.

W trzeciej dekadzie maja 1945 r. F. Rajewski wrócił do pracy, na stanowisko kierownika szkoł w Brennie - Wijewie. Nie pracował tu jednak długo, gdyż z dniem 15 stycznia 1946 r. Kuratorium powie­rzyło mu funkcję podinspektora szkolnego w Lesz­nie. Pracując jako podinspektor, studiował na Uniwersytecie Poznańskim nauki pedagogiczne i w 1950 r. uzyskał stopień magistra filozofii w zakresie pedagogiki. W tym też roku powierzono mu funkcję inspektora szkolnego. Na wizytację placówek oświatowo-wychowawczych udawał się wówczas najczę­ściej rowerem. W lutym 1954 r. został, na własną prośbę, przeniesiony na stanowisko nauczyciela praktyki zawodowej uczniów w Liceum Pedagogicz­nym w Lesznie. Do pracy tej miał nie tylko dobre przygotowanie teoretyczne, ale również bogate do­świadczenie, w związku z wieloletnią już pracą na­uczycielską. Swe teoretyczne i praktyczne wiado­mości z dużym zaangażowaniem przekazywał przy­szłym adeptom sztuki nauczycielskiej.

Z dniem l września 1958 r. został ponownie powołany na stanowisko inspektora szkolnego na teren Leszna i powiatu. Pracę tę wykonywał przez 6 kolejnych lat, ku zadowoleniu rzeszy nauczyciel­skiej. Szefem szkolnictwa podstawowego w rejonie Leszna był łącznie przez 15 lat. W okresie tym hospitował setki lekcji, udzielając rzeczowego in­struktażu nauczycielom oraz wizytował wiele szkół w Lesznie i powiecie. Był nauczycielem nauczycieli. Wyjątkowo doceniał dobór odpowiednich metod nauczania i wychowania. Ulubione jego powiedze­nie to: "Jaki dyrektor taka szkoła, jaki nauczyciel taka klasa".

Od l września 1964 r. był dyrektorem Techni­kum i następnie Liceum Ekonomicznego oraz Za­sadniczej Szkoły Zawodowej Nr 2 w Lesznie. Funkcję tą pełnił przez 8 kolejnych lat. Okres ten był nacechowany wielką pracą i szkoła ekonomiczna w tym czasie wiele zyskała. Powstały organizacje młodzieżowe, rozwinął się ruch wycieczkowy, szkoła została lepiej wyposażona w pomoce naukowe. Gdy Franciszek Rajewski obejmował funkcję dyrektora szkoły ekonomicznej, znajdowała się ona w budynku przy placu Kościuszki 5 i jej sytuacja lokalowa była wyjątkowo trudna. Nauka odbywała się na dwie pełne zmiany, mimo znacznego ograniczenia liczby przyjęć uczniów. W tej sytuacji dyrektor Rajewski podjął starania o translokację szkoły ekonomicznej do gmachu po byłym Liceum Pedagogicznym. Lice­um to w 1969 r. wygasło i budynek przejęło II Lice­um Ogólnokształcące, ale gmach nie był wówczas w pełni wykorzystany. W wyniku starań władze wyra­ziły zgodę na translokację II Liceum Ogólnokształ­cącego do budynku przy placu Kościuszki, natomiast szkoła ekonomiczna otrzymała znacznie większy gmach po Liceum Pedagogicznym. Wnę­trze otrzymanego budynku wymagało gruntownego remontu i przebudowy. Dyrektor Rajewski podjął się tego trudu. Jego też głównie staraniem szkole zostało nadane - 15 kwietnia 1972 r. - imię Jana Amosa Komeńskiego. W związku z tym nawiązane zostały kontakty szkoły ekonomicznej w Lesznie z gimnazjum im. J.A.Komeńskiego w Uherskim Bro­dzie na Morawach. Dzięki tym kontaktom nauczy­ciele i uczniowie mieli możność zwiedzić tereny naszego południowego sąsiada i odwrotnie. Po zre­alizowaniu ambitnych zamiarów dyrektor Rajewski przeszedł z dniem l września 1972 r. na zasłużoną emeryturę. Jako emeryt nie spędził reszty życia w fotelu. Pracował jeszcze parę lat w wymiarze kilku godzin tygodniowo w swojej szkole, a większość czasu wolnego poświęcał różnorodnej pracy społe­cznej.

Działalność społeczna to ważna karta w życiu F. Rajewskiego. W okresie międzywojennym nale­żał do Związku Zachodniego. Poprzez 5 kadencji był radnym miejskim, w tym stale przewodniczącym lub zastępcą przewodniczącego Komisji Oświaty, Kultury i Zdrowia. Jeszcze w latach osiemdziesią­tych udzielał się w pracach Komitetu Osiedlowego Śródmieście-Południe. Ulubioną jego organizacją społeczną, w której działał bez mała przez całe życie, był Polski Czerwony Krzyż. Przez wiele lat pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Zarządu Powiato­wego PCK w Lesznie, a następnie Zarządu Woje­wódzkiego, zostając wreszcie honorowym prze­wodniczącym. Za pracę w PCK otrzymał szereg odznak, m.in. - przyznany przez Zarząd Główny medal o nazwie "Kryształowe Serce".

Najwięcej jednak sił przykładał do wszelkich prac związanych z dobrem dziecka. Tym z pewnością się kierował, zostając wieceprzewodniczącym Rady Przyjaciół Harcerstwa i wiceprzewodniczącym Za­rządu Powiatowego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Należał też stale do aktywnych członków Związku Nauczycielstwa Polskiego, za co w 1961 r. otrzymał Złotą Odznakę ZNP. Do najwyższych odznaczeń należał Krzyż Kawalerski i Oficerski oraz honorowy tytuł Zasłużonego Nauczyciela.

Ciężkim przeżyciem dla F. Rajewskiego była śmierć żony, która nastąpiła 24 sierpnia 1991 r. W ostatnim roku życia czuł się źle i przebywał w Lesz­nie u córki Krystyny Hań. W latach poprzednich wyjeżdżał co pewien czas do córki Danuty mieszka­jącej w Zielonej Górze. Do ostatnich dni intereso­wał się sprawami bieżącymi świata, nie pominął żadnego dziennika telewizyjnego.

Franciszek Rajewski zmarł 27 lipca 1994 r. w Lesznie, w wieku 89 lat. Pogrzeb odbył się 30 lipca na cmentarzu w Lesznie przy ulicy Kąkolewskiej. Pochował go ks. dziekan Konrad Kaczmarek, pro­boszcz parafii św. Mikołaja w Lesznie. W imieniu leszczyńskich nauczycieli, a zwłaszcza pracowników Zespołu Szkół Ekonomicznych, zmarłego pożegnali Zbigniew Mocek i Stanisław Jędraś.