Autor

Telesfor Tycner

Tytuł

Znaki pamięci harcerskiej „siódemki”

Źródło

Przyjaciel Ludu 1-2/1995

Uwagi

 

 

Na przełomie lat 1939-1940 działała w Lesznie "Tajna Siódemka" /TS/. Była to konspiracyjna kontynuacja 7-mej Kolejowej Drużyny Harcerskiej im. Henryka Dąbrowskiego w Lesznie, utworzona w połowie października 1939 r. Zrzeszała ponad 20 harcerzy kierowanych przez Otto Roszaka. Pier­wszą akcją było wykradzenie z siedziby drużyny jej majątku (biblioteki i archiwum). Umożliwiło to roz­poczęcie szkolenia oraz zbierania materiałów wy­wiadowczych.

Wobec nasilających się represji niemieckich harcerze TS postanowili podjąć zbiorową próbę przedostania się przez Węgry do Francji. W celu znalezienia trasy przerzutowej, na początku stycz­nia 1940 r., do Tomaszowa Mazowieckiego z pomo­cą kuriera Edwarda Matyklasińskiego (ur. 1904) udali się: komendant drużyny Otto Roszak (ur. 1918) i Tadeusz Berus (ur. 1917). Tam nawiązali kontakt z łącznikiem Wydzielonego Oddziału Woj­ska Polskiego mjra Henryka Dobrzańskiego (HUBAL) i weszli w skład tegoż Oddziału. Przydzieleni zostali do plutonu podchorążych, którym dowodził leszczyniak plut. pchor. Józef Lewandowski ps. Lech. W lutym i marcu 1940 r. wraz z innymi har­cerzami z Leszna: Stanisławem Adamskim, Janem Sekulakiem i Leonem Wujcem, wzięli udział w po­tyczkach Oddziału z Niemcami. W końcu stycznia 1940 r. do Tomaszowa Mazowieckiego udali się tak­że Edmund Jagodziński i Józef Kotewicz, lecz z po­wodu braku kontaktu z oddziałem zmuszeni byli wrócić do Leszna. Po śmiertelnym zranieniu mjra HUBALA w walce z Niemcami pod Anielinem (30.4.1940 r.) i rozwiązaniu Oddziału w maju 1940r. Gestapo wpadło na trop działalności TS i przepro­wadziło pierwsze aresztowania jej członków.

28 maja 1940 r. leszczyńskie Gestapo areszto­wało w Tomaszowie Mazowieckim Tadeusza Berusa oraz - w Lesznie - Otto Roszaka. 9 lipca 1940 r. w Tomaszowie Mazowieckim aresztowany został Ed­ward Matyklasiński. W okresie od 6 sierpnia do 10 września 1940 r. aresztowano dalszych 21 harcerzy "Tajnej Siódemki". Byli to: Kazimierz Andrzejewski (1921), Stefan Głogiński (1923), Władysław Gło­giński (1921), Edmund Jagodziński (1919), Józef Kotewicz (1919), Edmund Kuberkiewicz (1923), Czesław Kutzmann (1921), Stanisław Maciejewski (1920), Stefan Maćkowiak (1921), Ludwik Majchrzak (1919), Władysław Marcinkowski (1924), Józef Moraś (1923), Stanisław Otulak (1919), Sta-nisław Płucienniczak (1923), Kazimierz Ratajczak (1922), Czesław Silczak (1923), Tadeusz Soila (1921), Witold Solla (1920), Zdzisław Tłustek (1912), Telesfor Tycner (1923) i Józef Zasieczny (1920). Zostali oni osadzeni początkowo w więzie­niu w Lesznie, a następnie w pojedynczych celach więzienia w Rawiczu.

W międzyczasie - 23 sierpnia 1940 r. - został w czasie przesłuchań przez Gestapo w Lesznie zamor­dowany komendant TS Otto Roszak.

W maju 1941 r. sędzia śledczy wyłączył ze spra­wy: Edwarda Kuberkiewicza, Stefana Maćkowiaka, Józefa Morasia, Stanisława Płucienniczaka i Witol­da Sollę. Jako niebezpieczni dla Niemiec zostali oni najpierw skierowani na Fort VII w Poznaniu, a na­stępnie osadzeni w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Pozostali harcerze (18) stanęli przed Trybunałem Wojennym Rzeszy (Reichskriegsgericht I Senat w Berlinie) na sesji wyjazdowej w Poznaniu. Rozprawa przeciwko nim toczyła się w dniach 27-30 maja 1941 r. w siedzibie poznańskiego Gestapo (obecny Dom Żołnierza ul. Niezłomnych). Wyrokiem z dnia 23.7.1941 r. skazanych zostało 13 członków TS, którzy odtąd przebywali w wielu wię­zieniach, a następnie niemal we wszystkich zorgani­zowanych przez Niemców obozach koncentracyj­nych.

W więzieniach i obozach koncentracyjnych zmarli bądź zostali zamordowani: Otto Roszak, Ka­zimierz Andrzejewski, Władysław Głogiński, Stefan Maćkowiak, Stanisław Płucienniczak, Witold Solla, Zdzisław Tłustek i Józef Zasieczny. Kazimierz Andrzejewski (5.3.1943), Włady­sław Głogiński (24.8.1942) i Zdzisław Tłustek (26.6.1942), zmarli wskutek wycieńczenia w więzie­niu w Rawiczu. Stefan Maćkowiak (22.6.1942), Sta­nisław Płucienniczak (...9.1942) oraz Witold Solla (10.9.1942) zginęli w obozie koncentracyjnym w

Oświęcimiu. Wreszcie Józef Zasieczny zginął 3.5.1945 r. podczas ewakuacji obozu w Neuengamme, na statku niemieckim pod Lubeką zbombardo­wanym wskutek tragicznej pomyłki przez samoloty angielskie.

Pozostały po nich liczne pamiątki na leszczyń­skim cmentarzu przy ul. Kąkolewskiej.

Na tablicy pamiątkowej na zachodniej elewacji Kaplicy Matki Bożej Bolesnej znajdującej się na cmentarzu, której inicjatorem był proboszcz parafii św. Mikołaja ks. prałat Teodor Korcz, z napisem: "Tym którzy oddali swoje życie w ofierze za Boga i Polskę 1939-1945" znajdują się m.in. nazwiska na­stępujących harcerzy TS: Kazimierza Andrzejewskiego, Władysława Głogińskiego, Stefana Mać­kowiaka, Stanisława Płucienniczaka, Witolda Solli i Józefa Zasiecznego.

Pod tablicą pamiątkową, z inicjatywy żyjących harcerzy TS, w latach 1988-1992 umieszczono 4 krzyże harcerskie wykonane z brązu, emaliowaną tabliczkę ze znakiem organizacyjnym Polskiego Związku b. Więźniów Hitlerowskich Więzień i Obo­zów Koncentracyjnych oraz metalową tabliczkę z napisem: "Pamięci harcerzy "Tajnej Siódemki" w Lesznie - Koledzy".

Na tablicy pamiątkowej brak jest nazwisk Otto Roszaka i Zdzisława Tłustka, niemniej ich groby są także na tym cmentarzu. Grób Otto Roszaka znaj­duje się w części południowej cmentarza (w linii prostej od kaplicy w pobliżu plant), natomiast grób Zdzisława Tłustka w części środkowej cmentarza (ok. 80 m od kaplicy - strona prawa). Na grobie Otto Roszaka umieszczono krzyż harcerski z brązu oraz tabliczkę z napisem: "Niezapomnianemu "Trampowi" - drużynowemu "Siódemki",żołnierzowi Wrześ­nia z Oddziału "Hubala" oraz komendantowi "Tajnej Siódemki" w Lesznie - Koledzy". Także na grobie rodziny Głogińskich, w którym spoczywa Włady­sław (w pobliżu pierwszego wejścia na cmentarz -strona lewa) na płycie nagrobnej umieszczono krzyż harcerski z brązu oraz metalową tabliczkę z napi­sem: "Niezapomnianemu Władkowi - drużynowe­mu "Siódemki" i z-cy komendanta "Tajnej Siódemki" - Koledzy". Na grobie Zdzisława Tłustka umieszczo­no krzyż harcerski z brązu oraz metalową tabliczkę z napisem: "Harcerz "Tajnej Siódemki" w Lesznie".

Krzyże harcerskie z brązu, z takim samym na­pisem, umieszczono na wszystkich grobach harcerzy TS zmarłych po wojnie i pochowanych zarówno na cmentarzu w Lesznie, jak i na innych cmenta­rzach w kraju.

Wiatach 1949-1993zmarło kolejnych 10 represjonowanych harcerzy TS, z których 7 pochowanych zostało na leszczyńskim cmentarzu przy ul. Kąkole­wskiej. Są to: Władysław Marcinkowski (30.1.1949), Stanisław Otulak (14.4.1976), Tadeusz Solla (25.2.1982), Czesław Silczak (13.6.1986), Edmund Jagodziński (23.2.1990), Kazimierz Ratajczak (27.6.1992) i Tadeusz Berus (5.6.1993). Natomiast Ludwik Majchrzak (16.9.1980) pochowany został na cmentarzu we Wschowie, Edward Matyklasiński (30.6.1985) w Poznaniu na cmentarzu junikowskim, wreszcie Edmund Kuberkiewicz zmarł w Kanadzie w lipcu 1989 r. i tam został pochowany.

Na leszczyńskim cmentarzu w grobie rodzin­nym w pobliżu kaplicy (ok. 50 m na lewo od niej) spoczywa także pierwszy represjonowany przez okupanta harcerz "Siódemki" Marcin Rydlewicz (zmarł 10.4.1992) aresztowany na początku paź­dziernika 1939 r. jako jeden z 40 zakładników, z których 20 zostało rozstrzelanych 21.10.1939 r. pod murem więziennym na placu Kościuszki w Lesznie. Na cmentarzu tym spoczywają także niezwykle za­służeni dla leszczyńskich hufców harcerskich: hufcowa hufca harcerek - Kazimiera Wesołek i Jan Kuczkowski, a także nestor kościańskiego harcer­stwa Teofil Jurga.

Krzyże harcerskie z brązu, a także okoliczno­ściowe napisy na metalowych tabliczkach na elewa­cji zachodniej kaplicy Matki Boskiej Bolesnej oraz na płytach nagrobnych harcerzy to szczególne znaki pamięci o harcerzach "Tajnej Siódemki", którzy w młodzieńczym porywie w pierwszych dniach znie­wolenia próbowali podjąć nierówną walkę z hitlero­wskim najeźdźcą.

Przechodniu, kiedy będziesz na leszczyńskim cmentarzu, zatrzymaj się na chwilę w zadumie przed tablicą pamiątkową na bocznej ścianie kaplicy, odwiedź groby harcerzy o których wspomniałem, połóż na nich skromny kwiatek i zapal światełko na znak pamięci. Harcerze TS chcieli bowiem prakty­cznie wcielić w życie słowa harcerskiego hymnu "Wszystko co nasze, Polsce oddamy". Oddali to, co mieli najdroższego - własne życie.