Autor

Mirosława Komolka

Tytuł

Sodalicja Mariańska

Źródło

Przyjaciel Ludu 4/1991

Uwagi

 

 

Sodalicja   Mariańska   była   stowa­rzyszeniem   religijnym   działają­cym w okresie międzywojennym we wszystkich szkołach średnich Lesz­na. Istnienie jej związane było z cele­browaniem   i   szerzeniem   kultu   Matki Boskiej. W tym celu w ramach nie­których kół Sodalicji działały sekcje misyjne. Sekcja taka powstała w kole Sodalicji przy seminarium męskim i działalnością objęła dzieci ze szkoły ćwiczeń. Opiekunem Sodalicji był za­zwyczaj prefekt szkolny, zwany przez sodalistów (sodalistki) księdzem mode­ratorem.

Sodalicja były stowarzyszeniem sku­piającym chłopców i dziewczęta, cho­ciaż, podobnie jak w wielu organiza­cjach, nie uznawano wówczas koedu­kacji. Były odrębne grupy (koła) dla chłopców i dziewcząt, a w niektórych szkołach (np. gimnazjum męskim w la­tach trzydziestych) istniały odrębne koła dla uczniów młodszych i uczniów star­szych.

Programowym czasopismem sodali­stów był miesięcznik „Pod znakiem Maryi". Sodalicja Mariańska były or­ganizacją dość liczną. W szkołach żeń­skich należało do niej od 25-70% uczennic. W 1927 r. w gimnazjum żeńskim było 86 sodalistek, tj. 33% wszystkich uczennic, podczas gdy do harcerstwa należało wówczas tylko 12°/o. Na przełomie lat dwudziestych i trzy­dziestych w Sodalicji w gimnazjum żeńskim było około 70°/o uczennic. W roku 1938/39 — 64 sodalistek, tj. 26% uczennic. Do harcerstwa należało wów­czas 65 dziewcząt. Liczna była Sodali­cja Mariańska w seminarium żeńskim. W gimnazjum męskim do Sodalicji należało 30-50 chłopców, tj. około 10-JG^/e wszystkich uczniów, w semina­rium męskim w 1935 r. 26, tj. 15% ucz­niów.

Najniższym stopień w hierarchii organizacji był aspirant (aspirantka). Po pewnym czasie był on przyjęty w szeregi kandydatów. W okresie kan­dydackim w czasie kilku odrębnych zebrań instruktor, którym był jeden z bardziej doświadczonych sodalistów, zapoznawał kandydatów z „Ustawami sodalicyjnymi", obejmującymi prawa i obowiązki sodalistów, wykaz odpu­stów sodalicyjnych, regulamin i cere­moniał przyjęcia do Sodalicji. Równo­cześnie, zarówno aspiranci jak i kan­dydaci, uczestniczyli w zebraniach członków Sodalicji. Wygłaszali refera­ty, brali udział w dyskusjach, wykonywali określone zadania. Samo przy­jęcie do Sodalicji poprzedzał często egzamin (rozmowa) z księdzem mode­ratorem lub konsultą — grupą kilku sodalistów, którzy opiekowali się as­pirantami i kandydatami i decydowali o gotowości ich przyjęcia do Sodalicji Mariańskiej.

Ceremoniał przyjęcia miał uroczy­sty przebieg. Odbywał się w czasie nabożeństwa w szkolnej kaplicy w obecności całego koła sodalistów, ro­dziców i niekiedy nauczycieli; śpiewał też chór. Zewnętrznym wyrazem przy­jęcia do Sodalicji było nałożenie na kandydatów biało-niebieskiej szarfy, wręczenie obrazka z wizerunkiem Matki Boskiej oraz znaczka sodalicyjnego. któ­ry sodalista powinien stale nosić. O decy­zji konsulty przesunięcia aspirantów do kandydatów, a kandydatów do so­dalistów informowani byli wszyscy członkowie koła i decyzja była zapi­sywana w protokolarzu zebrań.

Praca Sodalicji uzewnętrzniała się przede wszystkim w stałej opiece nad szkolną kaplicą, ołtarzami znajdujący­mi się w szkole, ołtarzami Matki Bos­kiej w kościele, figurami i kapliczkami przydrożnymi. Drugą formą pracy była pomoc ubogim. Przynajmniej dwa razy w roku (przed świętami gwiazdkowy­mi i wielkanocnymi) sodaliści wysta­wiali w szkole lub w kaplicach tzw. kosze św. Antoniego do których zbie­rano żywność, odzież i obdarowywano tym ubogie rodziny.

Działalność sodalistów przejawiała się w uczestnictwie w specjalnych na­bożeństwach, stałych modlitwach w określonych grupach i godzinach w kościele lub kaplicy, adoracjach przed świętami gwiazdkowymi i wielkanoc­nymi, w maju i październiku oraz przed wszystkimi świętami poświęconymi Matce Boskiej. Inną formą działalności Sodalicji były tzw. ćwiczenia duchowe. Polegały one na podejmowaniu pew­nych zobowiązań lub na wyrzeczeniach z określonych przyjemności. Do naj­częściej podejmowanych zobowiązań należał udział w określonej liczbie do­datkowych nabożeństw majowych lub październikowych, wczesnorannych na­bożeństwach przed gwiazdką (roratach), przystępowanie do spowiedzi i komunii św. przez 9 kolejno po sobie na­stępujących pierwszych piątków mie­siąca, pomoc w nauce koleżance, zło­żenie ofiary na określony cel np. bu­dowę kościoła, na biednych, na potrze­by misji katolickiej, pomoc starcom i biednym.

Wyrzeczenia polegały na dobrowol­nym rezygnowaniu w pewnym określo­nym czasie z różnych przyjemności np. udziału w zabawie, wieczorku, niejedzeniu słodyczy przez okres np. postu i adwentu, rezygnacji z pójścia do ki­na, czy na koncert w pewnych okre­sach przyjętych i wyznaczonych indy­widualnie przez sodalistką czy sodalistę, na wyznaczeniu dodatkowych dni postu poza stałymi, określonymi przez religię.

Na podstawie relacji można stwier­dzić, że wyrzeczenia nie miały nic wspólnego z cierpieniem, poświęceniem czy głodówką. Były rezygnacją dobro­wolną. Praktyki te często nazywano hartowaniem ducha. Zobowiązania by­ły sprawą indywidualną sodalistów. Ich wykonanie leżało wyłącznie w sfe­rze indywidualnej odpowiedzialności za podjęte zadanie. Tego typu praktyki nie były przedmiotem publicznych roz­liczeń i analizy na zebraniach koła. Na zebraniach dyskutowano o różnych formach ćwiczeń duchowych, ale były to dyskusje o charakterze ogólnym. Nie odnosiły się do konkretnych osób czy podejmowanych przez nie zadań.

Regularne, miesięczne, zebrania So­dalicji Mariańskiej odbywały się prze­ważnie w szkole, w kaplicy szkolnej, niekiedy w kościele. Byłe uczennice gimnazjum twierdzą, że udział w ze­braniach był absolutnie dowolny. Każ­da aspirantka i sodalistką uważała udział w zebraniu jako osobisty obo­wiązek wynikający z przynależności do Sodalicji. Niezmiernie rzadkie były więc przypadki opuszczania zebrań przez sodalistki.

Z protokołów zebrań sodalicji gim­nazjum męskiego wynika, że wprowa­dzono (przynajmniej w latach trzydzie­stych) pewne zewnętrzne formy odpo­wiedzialności organizacyjnej. Zaznacza­no w protokole ile osób było na ze­braniu, wspomniano kilkakrotnie o obo­wiązku usprawiedliwienia się z nieobecności osobiście u księdza modera­tora, przypominano o obowiązku no­szenia odznaki sodalicyjnej.

Zebrania Sodalicji w gimnazjum rozpoczynały się od modlitwy. Potem następowało odśpiewanie okolicznościo­wej pieśni religijnej, sprawdzenie obe­cności i odczytanie protokołu z poprze­dniego zebrania. Głównym punktem zebrania był referat wygłaszany kolej­no przez sodalistów, kandydatów i as­pirantów, dyskusja nad referatem w formie uzupełnień lub pytań, komuni­katy sodalicyjne o nabożeństwach, nie­kiedy informacje o działalności Soda­licji w innych szkołach i diecezjach, sprawozdanie z udziału sodalistów w Kolonii Snieżnickiej (cykliczne zjazdy i adoracje sodalistów z całej Polski) i innych zjazdów.

Plan pracy (zebrań) był opracowa­ny na cały rok szkolny. Referaty do dyskusji podawane były na plenar­nym zebraniu we wrześniu. Najczęś­ciej w ciągu jednego roku szkolnego opracowywano jeden cykl tematyczny, np. „Kult NMP w Polsce''. W tym cy­klu wygłoszono następujące referaty: Kult Matki Boskiej w obrazach. Matka Boska w literaturze polskiej, Legenda o św. Łukaszu malarzu NMP, NMP w sztuce — referat ten był ilustrowany obrazami i przezroczami. Na zebranie przybył nauczyciel rysunków W. Ballarin, który na podstawie ilustracji, wyświetlanych obrazów omówił największe dzieła malarskie poświęcone Matce Boskiej. Ponieważ referat i jego omówienie wzbudziły ogromne zainte­resowanie sodalistów temat kontynuo­wano na następnym zebraniu. Innym cyklem zebrań było zagadnienie ,.Świę­ci a my". Każdy z sodalistów wybie­rał postać jednego świętego i opracowywał referat na jego temat.

W 1935 roku wprowadzono w Soda­licji w gimnazjum formę tzw. zebrań ankietowych. Zebrania tego typu mia­ły dać odpowiedź na pytanie, jaki jest stosunek sodalistów do pewnych okreś­lonych zagadnień np. „Sodalistką a sport", „Sodalis, życie towarzyskie, a karnawał" (referat i dyskusja na podo­bny temat odbywały się kilkakrotnie), „Sport, higiena, a czystość", „Sodalis, a prasa". W tym temacie poruszano takie zagadnienia: co jest celem prasy, w jaki sposób sodaliści mogą zwalczać prasę szkodliwą, niemoralną, jakich po­winien być stosunek sodalistów do prasy. Kilka referatów poświęcono św. Stanisławowi Kostce. Często podstawą dy­skusji był artykuł z prasy katolickiej, wyjątki z Pisma Świętego, Ewangelii. Każde zebranie kończono odśpiewaniem hymnu sodalicyjnego, który był trak­towany jako stałe przypomnienie przy­sięgi składanej Matce Boskiej:

„Królowej swej jam wierność przysięgała

I odtąd zawsze służyć będę Jej

Ją sobie też za matkę swą obrałam,

Przysięgłam    Jej,    przysięgłam    Jej

U stóp ołtarzy przysięgłam Jej

Ze dla Niej żyć, Ją kochać, czcić

Przez całe życie będę."

 

Sodalistów nazywano często woj­skiem, strażą NMP. Wiele kół sodalicyjnych posiadało swój sztandar i zmieniających się co roku chorążych. Ze sztandarem występowali na więk­szych uroczystościach szkolno-religijnych. Działalność Sodalicji Mariańskiej w wielu opracowaniach traktujących o szkolnictwie i oświacie jest niesłu­sznie przemilczana. Była to organiza­cja bardzo liczna szczególnie wśród dziewcząt, o dużej sile oddziaływania na młodzież. Niezależnie od wpływu Sodalicji na rozwój życia i wiadomości religijnych młodzieży, wiele opracowa­nych tematów poszerzało ogólne wia­domości uczniów, a niektóre podejmo­wane działania miały bez wątpienia pozytywny wpływ na wychowanie mło­dzieży.

Zb. Tylewicz, absolwent gimnazjum męskiego z 1939 r., tak scharakteryzo­wał działalność Sodalicji Mariańskiej: „Bardzo wysoki poziom pracy repre­zentowała Sodalicja Mariańska. Stowa­rzyszenie to pracowało na dwóch poziomach (...) realizując na wybitnym i trudnym poziomie seminaria z filozofii katolickiej, zwłaszcza moralności, dog­matyki i etyki. Również uroczystości wynikające z praktyki, obrządku reli­gii katolickiej były organizowane w szczególny sposób, o podniosłym prze­biegu, dostarczając uczestnikom wielu głębszych doznań".