Autor

Zbigniew Gryczka

Tytuł

Leszczyńskie wiatraki

Źródło

Przyjaciel Ludu 6/1988

Uwagi

 

 

Leszczyńskie   wiatraki    stanowiły przez kilka stuleci nieodłączny ele­ment krajobrazu. Z zespołu ota­czającego miasto w roku 1795 w liczbie 84 pozostały już tylko dwa obiekty.

Ocalałe wiatraki znajdują się w północ­nej części miasta przy ul. Strumykowej 3 i 1. Są własnością Antoniego Prałata, dziś 82-letniego młynarza oraz Czesława. Owsianego, który nabył wiatrak od spad­kobierców młynarza Kazimierza Kasprzyckiego.

Pierwsze wzmianki o wiatrakach w Po­lsce pochodzą z 1271 roku i dotyczą wiatraka na Pomorzu. Bardziej powsze­chne informacje sięgają XIV wieku.

Szczególnie dużo wiatraków pojawiło się w XVIII wieku, z uwagi na korzystną koniunkturę zbożową. Wtedy to w wiel­kopolskich miastach i miasteczkach zbu­dowano zespoły wiatraków liczące po kilkadziesiąt obiektów (Rawicz, Śmigiel, Leszno, Osieczna). Były to „koźlaki" wykonane z drewna dębowego i sosnowe­go z długimi, najczęściej czterema, śmig­łami osadzonymi na poziomej belce, z której napęd przenoszony jest na kamie­nie młyńskie. Inny typ wiatraka domino­wał na ziemiach Polski północnej. Był nim drewniany, lub murowany „wieżo­wiec" — na Mazurach ośmioboczny, a na Pomorzu w kształcie ściętego stożka. W tym typie wiatraka obracana jest gło­wica ze skrzydłami i wałem napędowym. Trzecim klasycznym typem wiatraka był „paltrak", który jako najmłodszy his­torycznie (XIX wiek) doczekał się szczególnych udoskonaleń technicznych, gdyż cały korpus obracany jest na obręczy stalowej z pomocą rolek.

Wiatraki służyły ongiś nie tylko do przemiału zbóż, ale i do przepompowy­wania wody. Dziś znikają one coraz częś­ciej z naszego krajobrazu, jedynie w woje­wództwie leszczyńskim, dzięki zabiegom konserwatora wojewódzkiego Wawrzyń­ca Koprzyńskiego i kilku społeczników (Szczepana Ławniczaka, Elżbiety Ratajczak i Zdzisława Smoluchowskiego z Le­szna, którzy opiekują się trzema wiat­rakami w okolicy Kaszczoru) możemy je jeszcze podziwiać. Poza Lesznem wiat­raki możemy spotkać jeszcze w szeregu miejscowościach między innymi w Osiecznej znajdują się trzy pochodzące z zespołu liczącego na początku XX wie­ku 8 egzemplarzy, a w Śmiglu dwa. Ponadto widzimy je w takich miejscowoś­ciach jak: Wijewo, Miejska Górka, Kobylin, Pawłowice, Izbice, Rydzyna, Koś­cian, Święciechowa, Świerczyna i inne. Prawie już nie stosuje się w nich przemia­łu zbóż, a niektóre z nich służą celom kulturalnym, jako pracownie plenerowe, galerie wystawowe a nawet kawiarnie.

W wiatrakach na mąkę lub śrutę zbo­żową można w sprzyjających warunkach atmosferycznych przemielić od 1000 do. 1500 kg zboża. W "pobliskim Śmiglu, gdzie również istniało podobno kilka­dziesiąt wiatraków, czynna była przez kilkadziesiąt lat wytwórnia kamieni mły­ńskich zwanych „francuzami", będąca własnością niejakiego Schneidera. Waga jednego kamienia młyńskiego w stanie nowym wynosiła około 1000 kg.

Właściciel czynnego leszczyńskiego wiatraka — Antoni Prałat jest młyna­rzem w drugim pokoleniu, młynarzami są też jego brat i bratanek. Z uwagi na zabudowę miasta od roku 1957 wiatrak Antoniego Prałata oprócz napędu śmig­łowego posiada zainstalowany silnik ele­ktryczny o mocy 11 kv do napędu mecha­nizmu. Zboże mielone jest przez kamie­nie, które wykonane są z kwarcu, porfitu lub masy karborundowej. Kamień mlewczy („leżak") dolny jest w wiatrakach nieruchomy. Kamień mlewczy górny („biegun") umocowany jest na piono­wym obracającym wale („wrzecionie") i posiada w środku otwór („oko"), przez które wsypuje się mlewo-ziarno, pomię­dzy płaszczyzny trące. Na powierzchni kamienia mlewnego wykute są wgłębie­nia, zwane bruzdami lub bruzkami, któ­rych zarasy i głębokości zależą od rodzaju ziarna i otrzymywanej mąki. Wiatrak Antoniego Prałata liczy ponad dwieście lat, a na obecne miejsce został przeniesio­ny przed około stu laty z okolic Góry. Wiatrak Czesława Owsianego czynny był do roku 1986, tj. do śmierci młynarza Kazimierza Kasprzyckiego, który objął go po Stanisławie Pajzercie w 1961 roku. Stanisław Pajzert władał swym wiatrakiem od 1921 roku przez lat czterdzieści, a ojciec jego również był młynarzem. Wiatrak Czesława Owsianego jest nieco starszy od wiatraka Antoniego Prałata. Poprzednim miejscem jego postoju było wzniesienie za rzeźnią, skąd został prze­niesiony na obecne miejsce przed około stu laty.

Antoni Prałat liczy obecnie 82 lata, ale mimo tego nadal wiatrak i wszystko co z nim związane leży w sferze jego zaintere­sowań. Jest on żywą historią swego rze­mieślniczego zawodu. Zainteresowanie swoje dokumentuje albumem zdjęć ob­razujących remonty i przemiany na swo­im „koźlaku", chętnie też dzieli się swoją wiedzą z ludźmi żądnymi wiedzy o tym ginącym zawodzie. A ma o Czym mówić, bo oprócz wieloletniej pracy na wiat­rakach w Osiecznej i Lesznie w latach okupacji pracował na młynie wodnym w okolicach Szczecinka na Pomorzu Za­chodnim.